Wybierz region

Wybierz miasto

    Debiut Janczyka, drugi raz Kuszczaka

    Autor: Jacek Kmiecik

    2007-10-24, Aktualizacja: 2007-10-24 08:39

    Dawid Janczyk, młodzieżowy reprezentant Polski, zaliczył debiut w Lidze Mistrzów. Wszedł na boisko w 76 minucie meczu CSKAMoskwa – Inter Mediolan.

    Dawid Janczyk, młodzieżowy reprezentant Polski, zaliczył debiut w Lidze Mistrzów. Wszedł na boisko w 76 minucie meczu CSKAMoskwa – Inter Mediolan. Kilka chwil później zdobył bramkę, ale niestety nie polski napastnik, lecz Walter Samuel. Argentyńczyk strzałem głową ustalił wynik na 2:1 dla mistrzów Włoch.

    Wprowadzenie Janczyka w końcówce meczu odmieniło więc losy spotkania. Szkoda tylko, że nie po myśli klubowych partnerów i trenera Polaka – Walerego Gazzajewa.
    Niedawno w Moskwie gościł menedżer Janczyka – Jerzy Kopiec. Chciał ponoć wyperswadować władzom CSKA transfer swojego zawodnika do Atletico Madryt, bowiem polski napastnik nie miał dotychczas w Rosji zbyt wielu okazji zaprezentowania wielkiego talentu.
    – Po mojej wizycie, wszystko poszło do przodu – mówi dziennikowi „Polska” Kopiec. – Dawid w końcu zaczyna grać. Nie ma więc teraz potrzeby wyciągania go z Moskwy. Tym bardziej, że CSKA nadal ma szansę gry w przyszłym sezonie w europejskich pucharach.
    Z taką formą jaką były legionista zaprezentował przeciw Interowi, nie miałby jednak czego szukać ani w Atletico ani w innym hiszpańskim klubie. Janczyk w ciągu 18 minut swego pobytu na boisku dotknął piłkę bodaj dwa razy. To stanowczo za mało na podbicie rosyjskiej Wyższej Ligi , nie mówiąc już o Primera Division.
    Od 80 minuty w Kijowie przeciw Dynamu wystąpił w barwach Machesteru United nasz reprezentacyjny bramkarz Tomasz Kuszczak. Dwie minuty wcześniej pięknym strzałem z 18 metrów popisał się Ismael Bangoura i Ukraińcy zmniejszyli straty na 2:4. Przy tej interwencji ucierpiał nieco holenderski golkiper Czerwonych Diabłów – Edwin Van der Sar, którego zmienił właśnie nasz bramkarz. To już drugi i znowu udany występ Kuszczaka w Lidze Mistrzów. W poprzedniej kolejce zachował także czyste konto w meczu z Romą.
    Pozostali polscy piłkarze wczorajsze mecze Champions League oglądali z trybun. Łukasz Fabiański obserwował kanonadę swego Arsenalu ze Slavią Praga, a Paweł Golański – porażkę Steauy Bukareszt w Sewilli.
    W zapowiadanym jako najciekawszy wtorkowy mecz, którego stawką było pierwsze miejsce w grupie, spotkaniu Rangers Glasgow – Barcelona do łask trenera Franka Rijkaarda wrócił niesforny Ronaldinho. Chciało by się rzec jak trwoga to do (piłkarskiego) boga.
    Brazylijczyk został wykluczony z ligowego spotkania Barcy z Villarealem za spóźniony powrót z kadry, spowodowany imprezą, po triumfie canarinhos nad Ekwadorem. Ronaldinho nie zagrał z Villarealem i Katalończycy przegrali 1:3. W Glasgow już wystąpił, popisał się strzałem w poprzeczkę i ale gola nie zdobył. Remis pozwolił Barcy zachować pozycję lidera.
    Najciekawsze dzisiejsze mecze to: AC Milan – Szachtar Donieck, Real Madryt – Olympiakos Pireus (TVP2), Benfica Lizbona – Celtic Glasgow, Chelsea Londyn – Schalke (reszta sport). Wszystkie zaczynają się o 20.45.

    Głos Wielkopolski dostępny także w wersji elektronicznej - ZAMÓW TERAZ SMS-em!

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)