Wybierz region

Wybierz miasto

    PODATKI - Ulga na dzieci z pieniędzy samorządów

    Autor: Bogna Kisiel

    2007-10-11, Aktualizacja: 2007-10-12 07:31

    Parlamentarzyści mają gest. Zafundowali Polakom kiełbasę wyborczą – ulgę na każde dziecko, którą będzie można odpisać od podatku od dochodów osobistych – PIT. To kosztowny prezent.

    Parlamentarzyści mają gest. Zafundowali Polakom kiełbasę wyborczą – ulgę na każde dziecko, którą będzie można odpisać od podatku od dochodów osobistych – PIT. To kosztowny prezent. W przyszłym roku jego wartość szacowana jest na ponad siedem miliardów złotych. Z tego prawie połowę zapłacą samorządy.

    W ubiegłym roku wpływy z PIT-u wyniosły 48 miliardów złotych. Połowa z tej kwoty trafiła do budżetu państwa, pozostałe pieniądze otrzymały samorządy. Teraz gminy i powiaty dostaną mniej. 4 października bowiem prezydent Lech Kaczyński podpisał znowelizowaną we wrześniu ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Przewiduje ona rocznie 1145 złotych ulgi na każde dziecko. Skorzysta z niej około 10 milionów podatników.

    Stracą gminy i powiaty

    Oznacza to, że do budżetu z tego tytułu wpłynie o ponad siedem miliardów złotych mniej. Gminy stracą prawie 3,5 miliarda złotych, co stanowi około 10 procent ich dochodów. Tym samym biedniejsze samorządy znajdą się w dramatycznej sytuacji. Nie będą mogły przeprowadzić wielu inwestycji.
    – Poznań straci na tym rocznie 50-80 milionów złotych – wylicza Ryszard Grobelny, prezydent Poznania i zarazem prezes Związku Miast Polskich. – To więcej niż rząd zadeklarował na dofinansowanie rozbudowy Stadionu Miejskiego na Euro 2012. Za te pieniądze można w ciągu roku wybudować kilka basenów. Chcąc zrównoważyć brakujące pieniądze w budżecie, należałoby na przykład podnieść ceny biletów MPK o 50 procent.
    Bogate miasta są jednak w lepszej sytuacji, niż gminy wiejskie, szczególnie te biedne, w budżetach których wpływy z PIT-u stanowią znaczącą pozycję. Związek Gmin Wiejskich zamierza się zająć tym problemem jutro, podczas kongresu. Po wyliczeniu przewidywanych strat, jego członkowie podejmą dalsze kroki.
    – Wszystkie korporacje samorządowe wystąpią przeciwko temu rozwiązaniu – przewiduje R. Grobelny, który zwraca uwagę na to, że nie po raz pierwszy zrzuca się na barki samorządów dodatkowe obciążenia finansowe. W przyszłorocznym budżecie, między innymi, nie uwzględniono podwyżek dla nauczycieli. Będą one 9-procentowe, podczas gdy subwencja oświatowa wzrosnąć ma zaledwie o 3 procent.
    Stracą także powiaty. Ich udział w dochodach z PIT-u jest co prawda mniejszy, ale w przeciwieństwie do gmin nie posiadają własnych źródeł dochodów. Związek Powiatów Polskich przewiduje, że wprowadzenie ulgi prorodzinnej spowoduje obniżenie dochodów powiatów z tytułu udziału podatku PIT o około 17 procent. To może w przyszłości uniemożliwić realizację zadań i funkcjonowanie tych jednostek samorządu.
    – Są to zadania z zakresu opieki społecznej, służby zdrowia, oświaty, bezpieczeństwa publicznego – przypomina Tadeusz Nalewajk, prezes ZPP. – Realizujemy świadczenia obowiązkowe wynikające z ustaw, na przykład wypłaty dla rodzin zastępczych.
    W piątek ZPP ma przyjąć oficjalne stanowisko w tej sprawie. W przygotowanym projekcie czytamy, że Związek przyjął ze zrozumieniem ulgę prorodzinną, ale tego rodzaju decyzje nie mogą być realizowane kosztem samorządów.

    Równi i równiejsi

    Do tej pory od podatku można było odliczyć 120 złotych na każde dziecko. Teraz ulga jest dziesięciokrotnie większa i wynosi 1145 złotych na każde dziecko. Rodzice lub opiekunowie prawni będą mogli odjąć te kwoty rozliczając się z fiskusem już za ten rok. Ich ta informacja z pewnością ucieszy. Jednak tej radości nie podzielają wszyscy. Ulgi przysługują bowiem wyłącznie osobom, które płacą podatek dochodowy ze stawkami 19-, 30- i 40-procentowymi. Nie obejmują one natomiast rolników (bo nie płacą oni podatku dochodowego), przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem i tych, którzy płacą liniowy 19-procentowy PIT.

    Nadzieja w Trybunale

    Zdaniem Związku Rzemiosła Polskiego, nie jest to zgodne z Konstytucją RP, ponieważ wszyscy wobec prawa powinni być równi i mieć takie same prawa oraz obowiązki.
    – Ustawa wyklucza osoby, które korzystają z uproszczonych form rozliczania się z fiskusem – mówi Jerzy Bartnik, prezes ZRP. – Dotyczy to ponad miliona przedsiębiorców (liniowy podatek płaci około 350 tysięcy osób, a ryczałtem rozlicza się 750 tysięcy). Ludzi młodych zachęca się do podjęcia działalności na własny rachunek, wzięcia spraw w swoje ręce. Gdy podejmują to wyzwanie, są dyskryminowani.
    ZRP przygotowuje pismo w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich.
    – Chcemy, by zaskarżył ustawę do Trybunału Konstytucyjnego – zapowiada J. Bartnik. •

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)