Wybierz region

Wybierz miasto

    Polska zagra w Euro 2008, jeśli wygra z Belgią

    Autor: Janusz Basałaj

    2007-10-17, Aktualizacja: 2007-10-17 09:14

    Wszystko na to wskazuje, że historyczny (po raz pierwszy w dziejach polskiego futbolu) awans do finałów mistrzostw Europy będziemy jednak świętować dopiero za miesiąc – po meczu z Belgią.

    Wszystko na to wskazuje, że historyczny (po raz pierwszy w dziejach polskiego futbolu) awans do finałów mistrzostw Europy będziemy jednak świętować dopiero za miesiąc – po meczu z Belgią. Godne miejsce – Stadion Śląski, blisko 50 tys. kibiców, no i oprawa, jaką trudno znaleźć na innym polskim stadionie. W 1985 r. remis z Belgami w Chorzowie (0:0) dał nam awans do mistrzostw świata Meksyk 1986.

    Jeśli nie zdołamy wygrać z Belgią, a Serbia pokona Azerbejdżan i Kazachstan, sprawy się skomplikują. Wówczas nie będziemy mogli sobie pozwolić na porażkę w Belgradzie. Zwycięstwo Serbów zapewni im awans.
    Czy jednak w środę wydarzy się coś nadzwyczajnego i już spotkanie z Belgią będzie meczem przyjaźni? Owe ,,coś nadzwyczajnego” to porażki w wyjazdowych meczach Serbii z Azerbejdżanem i Portugalii z Kazachstanem? Odradzamy jednak obstawianie u bukmacherów. Portugalczycy mają przystąpić do meczu z Kazachami ,,skoncentrowani jak nigdy”. Te słowa wygłosił prowadzący w zastępstwie Luisa Felipe Scolariego Portugalczyków 56-letni Flavio Teixeira.
    Zastępca Scolariego miał być pod wrażeniem pierwszej połowy meczu w sobotę na Legii, kiedy to nasi piłkarze byli wyraźnie gorsi od Kazachów. Teixeira ma problemy z atakiem. Nie może grać kontuzjowany Nuno Gomes. Asa Benfiki zastąpi Ariza Makula, 26-letni napastnik Maritimo. Wypożyczony z FC Sevilla ciemnoskóry atakujący zdobył w tym sezonie cztery gole.
    Ciekawe, czy Arno Pijpers obiecał swemu rodakowi Leo Beenhakkerowi, że zabierze punkty Portugalczykom. Kazachowie zremisowali u siebie z Belgami 2:2, pokonali Serbię 2:1, toczyli wyrównany bój z Polakami (0:1), więc… Chciałaby polska dusza do raju.
    Azerowie u siebie nie zanotowali w tych eliminacjach oszałamiających rezultatów, choć zwycięstwo z Finami 1:0 warto odnotować. Strata punktów przez Serbów jest chyba realniejsza niż porażka Portugalii w Kazachstanie. Nasi najgroźniejsi rywale tracą punkty często, nie wydaje się jednak, by w środę katastrofa dopadła Portugalię i Serbię naraz.

    Głos Wielkopolski dostępny także w wersji elektronicznej - ZAMÓW TERAZ SMS-em!

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)