Wybierz region

Wybierz miasto

    SPÓŁDZIELNIE - Po lokal do sądu?

    Autor: Katarzyna Wozińska

    2007-10-30, Aktualizacja: 2007-10-30 09:37

    Do środy spółdzielnie mieszkaniowe mają czas na sprzedaż tanich mieszkań. Taki termin narzuca na nich znowelizowana ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych.

    Do środy spółdzielnie mieszkaniowe mają czas na sprzedaż tanich mieszkań. Taki termin narzuca na nich znowelizowana ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych. Prezesi, którym za spóźnienia grozi 5 tysięcy grzywny, albo ograniczenie wolności twierdzili od początku, że nie są w stanie tego zrobić. W Poznaniu tylko na sam wykup gruntów od miasta muszą czekać do... przyszłego roku. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich rozważa możliwość zaskarżenia przepisów do Trybunału Konstytucyjnego

    Rzecznikowi nie spodobały się niektóre zapisy w znowelizowanej ustawie. Jeden z nich dotyczy odpowiedzialności władz spółdzielni, którym grozi za utrudnianie wykupu mieszkań kara grzywny lub ograniczenia wolności. Zdaniem RPO takie sankcje nie wydają się zasadne, bo sam lokator ma prawo na drodze sądowej zbadać czy rzeczywiście spółdzielnia utrudnia mu nabycie mieszkania na własność.

    Tym samym nie trzeba nakładać dodatkowych kar.
    O wykup mieszkania lokatorskiego za przysłowiową złotówkę można starać się od lipca tego roku. Wówczas spółdzielnie zostały zasypane pierwszymi wnioskami od swych mieszkańców. Od złożenia wniosku SM mają bowiem trzy miesiace aby po pierwsze (jeśli tego nie zrobiły) wykupić grunty pod budynkami od miasta, zebrać niezbędną dokumentację (wycena lokalu, kartoteka budynki) i pojawić się u notariusza na podpisanie aktu. Jak się okazało w ciągu trzech miesięcy udało się to niewielu.

    Główną przeszkodą są problemy z wykupem grutów od gmin. W Poznaniu trzeba czekać na to do przyszłego roku.
    - Spodziewamy się, że niektórzy mieszkańcy mogą swych spraw dochodzić na drodze sądowej. Myślę, że do końca 2008 roku wszystkie wnioski zostaną zrealizowane - mówi Iwona Ossowska z Spółdzielni Mieszkaniowej "Osiedle Młodych".
    Lokatorzy z poznańskich Jeżyc dają swym władzom czas do 30 listopada.

    - Po tym terminie jeśli lokatorzy nadal nie będą właścicielami swych mieszkań, składamy wnioski do sądu - mówi Bogusław Hałuszczak, z osiedla Winiary, należącej do Spółdzielni Mieszkaniowej "Jeżyce".
    W największej pilskiej spółdzielni podpisano od końca sierpnia ponad 600 aktów notarialnych. Jeżeli zarząd spółdzielni chciałby się zmieścić w ustawowym terminie, to w ciągu 48 godzin musi podpisać ponad 1400 aktów.
    -Ten termin od samego początku był nierealny - mówi prezes spółdzielni, Lucjan Szutkowski. - I jeżeli ktoś miałby ponieść karę, to autorzy tej ustawy. I to przeciwko nim rozżaleni spółdzielcy powinni kierować pozwy .

    Z kolei w Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wnioski o wykup mieszkań złożyło ponad 1500 lokatorów. Jak mówi Tadeusz Jankowski, prezes KSM, chętni otrzymali pisma od spółdzielni, dlatego nie ma obaw, że będą skarżyć władze.
    Spokojni są też przedstawiciele kaliskich spółdzielni, którzy twierdzą, że wywiązały się z swych obowiązków.
    - Teraz wszystko zależy już od notariuszy - mówi Krzysztof Dremza ze spółdzielni ,,Dobrzec''. - Od dawna mamy uregulowane kwestie własności gruntów, więc wszystko przebiega bez większych zakłóceń.

    współpraca AND, RG, TR

    Sonda

    Czy według Ciebie nauczyciele powinni stosować taką formę protestu jak strajk?

    • Tak (59%)
    • Nie (41%)
    • Nie mam zdania (0%)