7-letni chłopiec wypadł z trzeciego piętra w Gubinie. Pomoże mu Esquadra?

W minioną środę wieczorem w mieście przygranicznym mogło dojść do tragedii. 7-letni chłopiec wypadł z mieszkania na trzecim piętrze. Trafił do szpitala w Zielonej Górze. Jego stan jest stabilny.
Rannego chłopca przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Zielonej Górze.
 archiwum GL

Do wypadku doszło 19 września, około godziny 19:00. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, a także policja. Rannego chłopca przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Zielonej Górze. Znajdował się w ciężkim stanie. Miał uraz jamy brzusznej i kręgosłupa.
Miejscowa policja ustalała przyczyny zdarzenia. Wszystko wskazuje na to, że w Gubinie doszło do nieszczęśliwego wypadku.
- Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że chłopiec wychylił się przez okno, stracił równowagę i wypadł z mieszkania. Matka była w mieszkaniu. Trzeźwa - informuje rzecznik powiatowej komendy policji w Krośnie Odrzańskim, Justyna Kulka. Służby ratunkowe wezwała postronna osoba. Na miejsce przyleciał śmigłowiec...

Stowarzyszenie Esquadra ruszy na pomoc?

W Gubinie działa stowarzyszenie charytatywne Esquadra, która pomaga niepełnosprawnym, potrzebującym oraz poszkodowanym dzieciom z terenu miasta i gminy. Kiedy jego przedstawiciele dowiedzieli się o wypadku, od razu zaoferowali się z pomocą.
- Jeden z naszych przedstawicieli jest w stałym kontakcie z matką chłopca - mówi Kamil Kuśnierek z Esquadry. - Jesteśmy gotowi do tego, aby pomóc.

Kręgosłup cały, nie ma żadnych złamań.

7-latek miał sporo szczęścia. - Kręgosłup jest cały, rusza nóżkami i rączkami. Boli go tylko brzuszek - mówi mama chło¬pca.
Młody gubinianin może wyjść z tego z potłuczeniami. Jak się dowiedzieliśmy, cały czas był przytomny. Jego stan jest stabilny, nie ma żadnych złamań, normalnie rozmawia i wygląda na to, że nic poważniejszego mu się nie stało. Czy to oznacza, że pomoc Esquadry nie będzie potrzebna?

Przygotowani na ewentualną pomoc

- Mama chłopca czeka na dalszą diagnostykę - mówi Anna Postek z Esquadry, która jest z nią w stałym kontakcie. - Jest szansa, że nasza interwencja nie będzie potrzebna. Mamy najbliższe zebranie stowarzyszenia w nadchodzącą niedzielę. Poprosiliśmy mamę 7-latka o kontakt. Jeśli pomoc będzie potrzebna, to na pewno jej udzielimy. Może się też zdarzyć tak, że teraz z chłopcem jest wszystko w porządku, a za pół roku okaże się, że potrzebna jest jakaś rehabilitacja. Pamiętajmy, że ten młodzieniec spadł z trzeciego piętra, więc mógł odnieść poważniejsze obrażenia. Cała historia mogła skończyć się znacznie gorzej. Dlatego jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. Po konsultacjach z mamą w weekend podejmiemy ostateczną decyzję co do pomocy. Miejmy jednak nadzieję, że nie będziemy musieli podejmować takich kroków.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane