Jak było w starym kinie? [zdjęcia]

Jarosław Miłkowski

W Capitolu były niewygodne fotele. Słońce miało kino letnie. A w Muzie na film dla starszych wpuszczali nawet dzieci.

- Dzisiejsze kina może i są nowocześniejsze, ale wcale nie mają klimatu tych wcześniejszych - mówi nam Aleksandra Szypuła. Wraz z nią oraz paroma innymi osobami wspominamy byłe gorzowskie „przybytki X Muzy”. A tych było więcej niż się dziś może wydawać...

Przy ul. Wawrzyniaka, nieopodal skrzyżowania z ul. Śląską, było kino Capitol. - Zostało zaadaptowane z poniemieckiego kompleksu restauracyjnego Eldorado - opowiada 60-letni Jerzy Michalak, który mieszkał w pobliżu. - Na suficie były rozety wentylacyjne, siedzenia były drewniane. Nie to, co w obite skórą fotele w Słońcu - dodaje mężczyzna.

To właśnie Capitol sprawił, że kino stało się jego miłością, pasją i pracą na całe życie. Tu bowiem poznał operatora kinowego, zaczął mu pomagać, a z czasem nauczył się fachu operatorskiego. Dziś sam jest operatorem w 60 Krzesłach, a więc kinie, które ma swoje początki w kinie Stilonu.

Po samym Capitolu dziś pozostał jedynie budynek i wspom¬nienia. Także te straszne. W 1950 r. funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa zastrzelili tu Władysława An¬drykę, 22-letniego działacza podziemniej organizacji „Młode Pokolenie Walczy”.
Przez wiele lat najlepszym kinem w mieście było jednak Słońce. Powstało przed wojną. Działał tu wtedy lokal Kyffhauser. I w nim też można było zobaczyć filmy. Po wojnie w polskim Gorzowie zaczęto wyświetlać tu filmy w grudniu 1948 r.

Film co parę dni

- Jako młoda dziewczyna chodziłam tam co kilka dni na poranki, czyli filmy wyświetlane przed południem. Przez trzy dwa-trzy miesiące musiałam chodzić często do dentysty, więc za każdym razem, gdy od niego wracałam, uśmierzałam sobie ból seansem - opowiada nam 88-letnia Wanda Bieniek. Przyszła do naszej redakcji z terminarzem filmów, jakie co miesiąc były wyświetlane w Słońcu. Liczby filmów wtedy wyświetlanych w ciągu miesiąca nie powstydziłby się żadem z dzisiejszych multipleksów. Wyświetlanych ich było ich kilkanaście w miesiącu, a nowe filmy pojawiały się co chwila.

W terminarzu z czerwca 1959 r. (sprzed 57 lat!) wyczytaliśmy, że 2 i 3 czerwca wyświetlany był węgierski obraz „Skrzywdzona”. Przez kolejne trzy dni były „Rzymskie wakacje” z Audrey Hepburn, a od 7 do 8 czerwca grany był radziecki obraz „Na polu chwały”. Gdy kilkanaście miesięcy później do kin weszli „Krzyżacy”, Słońce wyświetlało go niemal przez całą dobę (z przerwą między 4.00 a 6.00).

Dużo później podobnie było w oddanym w 1975 r. Koperniku - najbardziej ekskluzywnym z naszych kin. - Zdarzały nam się seanse, które rozpoczynały się o 1.00 i o 3.00 - wspomina Arkadiusz Marcinkiewicz, ostatni szef Kopernika. Największym hitem było tu „Wejście smoka” z Bruce’m Lee. Rekordzista obejrzał je w kinie... 15 razy! By być pewnym, że filmy dotrą do Gorzowa, pan Arkadiusz wraz z ojcem Marianem, kierownikiem kina od lat 70., jeździł po taśmy samochodem do Krzyża.

Myli się ten, który myśli, że osoba pracująca w kinie wyświetlane filmy zna na pamięć. - W czasie projekcji trzeba było robić także inne rzeczy. Niektóre z filmów, które wyświetlałam, w całości mogę obejrzeć dopiero teraz w telewizji - mówi nam Barbara Typrowicz, która była operatorem w Koperniku.

Jak wejść do kina?
Mówiąc o gorzowskich kinach, nie można też zapomnieć o Muzie, która była przy dzisiejszej al. 11 Listopada, tuż za stacją paliw. To kino znane było z tego, że bileterki niespecjalnie respektowały ograniczenie wieku. Na film dozwolony od lat 12 wpuszczały nawet siedmiolatków. - W tym kinie pracowały prawdziwe „matki Polki”. A która z matek nie wpuściłaby własnego dziecka do kina? - mówi Jerzy Michalak, który po Capitolu właśnie w Muzie szlifował fach operatora.

W Słońcu oszukać bileterki było już ciężej. - Przychodził nastolatek, któremu jeszcze nawet wąs się nie sypnął, więc malował go sobie henną. Zakładał kapelusz, stawiał kołnierz, kupował bilet normalny, a i tak usłyszał przy drzwiach: „Dobry z ciebie aktor, ale do kina nie wejdziesz” - wspomina gorzowski operator. Przypomina też, że Słońce miało kino letnie. Mieściło się nad dzisiejszą kawiarnią Letnia.

Kinowe projektory były także w kilku innych miejscach. - Tam, gdzie dziś jest hotel Fado, przez pewien czas było kino Kolejarz. Filmy wyświetlało się też w jednostce wojskowej saperów. Salka na 30 miejsc była też w tej przybudówce koło urzędu wojewódzkiego, gdzie kiedyś było „stare” radio Gorzów. Tam było... kino cenzora - wspomina Michalak.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec świata jest blisko? Kilka już za nami...

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

01.12.2018, 08:14

Pamiętam poranki z bajkami w Capitolu i Godzillę. ...w Koperniku było wielu większych rekordzistow,. Stało się w kolejce godzinami. Sam z chłopakami Gwiezdne wojny widziałem 22 razy, a Imperium kontratakuje - 16 (scigalismy się kto wiecej)...co tam takie 15 na Wejście smoka...Słońce to przede wszystkim wyjścia ze szkołą, a w Muzie, jak już bylem starszy, przemycano ambitniejsze obrazy, Allena czy Bertolucciego. DKF Megaron....Łezka się kręci. ..

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3