(© Anna Rimke)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

- Spotkania w klubie to nie tylko zajęcia dla maluchów, ale też dla mam. Bo my również możemy się tam rozwijać - mówi gorzowianka Ewelina Mamys.

Dziś (czwartek 1 pażdziernika) pierwsze po wakacjach spotkanie w klubie Mamusiek. Dla kogo on jest?
Dla młodych mam, które są na urlopie macierzyńskim i oczywiście dla ich dzieci. Chodzi o to, by maluszki mogły się pobawić w swoim towarzystwie, a mamy miały okazję wyjść z domu i porozmawiać z innymi dorosłymi. A to czasami bardzo ważne, szczególnie dla tych dziewczyn, które nie pochodzą z Gorzowa i nie mają tu rodziny. I nie tylko dlatego. Klub to miejsce, gdzie mamy mogą się też rozwijać. Bo spotkania to nie tylko zajęcia dla maluchów, ale też dla nas. Planujemy np. cykl spotkań z psychologiem „Szkoła dla rodziców”. Ja jestem doradcą zawodowym i też poprowadzę zajęcia - „Mama wraca do pracy”.

Nie wyobrażam sobie takich warsztatów dla mam, kiedy wokół gania 20 dzieciaczków?
Właśnie, bo to nie są typowe warsztaty! To są luźne spotkania z tematem przewodnim. I zaznaczamy to, kiedy zapraszamy osoby, które mają poprowadzić zajęcia. Chodzi to, że sala na te spotkania musi być bezpieczna dla maluchów. Tak aby mamy nie musiały za nimi chodzić krok w krok. A jednocześnie spotkanie musi być tak luźne, że kiedy nagle potrzeba wśród dzieci interwencji mam, to bez żadnego „przepraszam” leci się do brzdąca. I taką salę z wykładziną oczywiście mamy. Mamy też już pierwsze zabawki. A za pieniądze ze sprzedaży starych książek mamy plastikowe skrzynie.

Czym różni się ten klub od innych miejsc, w których również można twórczo spędzić czas z maluchem?
W takich miejscach, gdzie można faktycznie pobyć z małym dzieckiem, spotkania polegają na tym, że są tam zajęcia dla maluchów, a rodzic musi się nim opiekować. I to jest dla mnie oczywiste, ale tam nie ma miejsca na pogaduchy, wymianę myśli. A my właśnie chcemy urządzić też taki kącik kawowy, żeby można było przyjść wcześniej czy dłużej zostać i pogadać, nawet o dzieciach. Bo każda młoda mama wie, jak ważna jest wymiana doświadczeń i sprawdzonych sposobów na kolki, czy katar.

A jak pani trafiła do gorzowskiego klubu mam?
Klub w sumie działa już trzy lata. I kilka razy byłam na spotkaniach, kiedy byłam na macierzyńskim z pierwszą córeczką Emilią. Podobało mi się, ale potem wróciłam do pracy. Teraz spodziewam się drugiego dziecka i już jestem na zwolnieniu chorobowym. Postanowiłam wrócić do klubu, ale okazało się, że nie wiadomo, czy ruszy. Koleżanka, która go prowadziła (mam dwójki dzieci - dop. red.) nie dawała sama rady tego ogarnąć. Więc jeszcze z innymi mamami postanowiłyśmy jej pomóc. I okazuje się, że bardzo dobrze zrobiłyśmy. Bo już na pierwsze spotkanie zapisało się 15 mam.

Klub Mamusiek spotyka się co czwartek
Miejsce spotkań: pl. Staromiejski 1 (teren Białego Kościółka, szukajcie wielkiego napisu: Brązowa Kawiarenka, potem po schodkach na górę - niestety trzeba wnieść wózek - szukajcie baneru fundacji Nasza Przystań; auto można zaparkować na terenie kościoła, praktycznie metr od miejsca spotkań). Zapisy są co tydzień - w każdy czwartek na kolejne czwartkowe spotkanie. Wystarczy napisać na adres: miejsca@mamywgorzowie.pl, szczegóły: mamywgorzowie.pl.



Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!