Krzyż Pański z przesiadkami w Krzyżu

Czyste szynobusy, elegancko ubrani konduktorzy, coraz bardziej puntualne przyjazdy pociągów - czyżby polskie przeszły metamorfozę?
Z peronu drugiego odjeżdżają w Krzyżu pociągi m.in. do Poznania czy Warszawy. Gorzowianie muszą pokonać widoczną w tle kładkę, bo szynobus z Kostrzyna przyjeżdża na peron z drugiej strony dworca.
 Wojciech Wyszogrodzki

Nic bardziej mylnego. Są rzeczy, na które wpływu nie ma żaden minister i pewnie nawet premier z Gorzowa niewiele by tu zdziałał. Weźmy na przykład niezwykle humanitarne rozwiązanie problemu przesiadek. Co jakiś czas koleje badają, w jakich kierunkach najczęściej jeżdżą ich klienci. Mogą też skontrolować w kasach sprzedaż biletów lub... stanąć na stacji w Krzyżu. Można odnieść wrażenie, że fakt wdrapywania się pasażerów np. z Gorzowa po stromych schodach, by kładką przejść na pociąg do Warszawy czy Poznania, sprawia zarządzającym ruchem na tamtej stacji swego rodzaju satysfakcję.Od wielu lat łatwo zauważyć - nawet bez wielkich badań - że tłumy z walizkami nie przyjeżdżają z Lubuskiego na peron trzeci, by delektować się dworcem w Krzyżu, ale żeby wsiąść do pociągów odjeżdżających z peronu drugiego, na który prowadzi przejście nad torami. Naprawdę nie można ułatwić pasażerom życia? Tak dużo kosztuje zatrzymanie się szynobusu na drugim peronie, by jadący z Lubuskiego wysiedli, a następnie podstawienie go na peron trzeci dla tych, co pragną dojechać do Gorzowa czy Kostrzyna?Kolejnym kolejowym kuriozum są kasy na gorzowskim dworcu. Z dumą otwierana hala po remoncie miała być powiewem nowoczesności. Tymczasem lepiej kupować bilety w domu przez internet, bo rankiem można przeżyć niemiłą niespodziankę - na trzy kasy bywa czynna tylko jedna, a ogonek do niej ciągnie się przez cały korytarz. W ciągu dnia, gdy pociągi z naszego dworca nie odjeżdżają, sytuacja zmienia się diametralnie. To chyba musi być nudne tak siedzieć w pracy (nawet w trzech okienkach), gdy nie ma klientów? W sumie dziwne, że stolica miasta wojewódzkiego nie dorobiła się automatów biletowych na dworcu. Skoro są problemy kadrowe lub... organizacyjne.Gdy już uda nam się znaleźć miejsce w szynobu-sie, może okazać się, że klimatyzacja ustawiona jest na zdecydowanie niską bądź wysoką temperaturę. Na prośby pasażerów o zmianę tej sytuacji konduktorom zdarza się odpowiadać, że to niemożliwe. Stąd zimą zdarzają się kursy z otwartymi oknami, a latem... w swetrach.Niby błahe sprawy, ale ich rozwiązanie od lat sprawia wielki problem naszym kolejom. Na szczęście nie mają one monopolu na wożenie nas po kraju, a i ceny biletów autobusowych są niższe. 

Wojciech Wyszogrodzki

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3