Lubuskie. Tu się żyje! Ktoś pomyśli „też coś, fascynują ją ruiny”. A one mają klimat!

Gdy chodziłam z aparatem, Nowa Sól stała się ciekawsza, bo spojrzałam na nią w zupełnie inny sposób. A potem zapuszczałam się dalej w dotąd nieznane mi rejony… Byłam w malowniczych ruinach pałacu na wyspie w Mirocinie Górnym (pow. nowosolski) - coś w sam raz dla romantyków. Uwierzcie, jakie tam można robić piękne, klimatyczne sesje!

Lubuskie. Tu się żyje! Gorzów jest trochę jak lawa. Z wierzchu twarda i plugawa, ale wewnętrznego ognia i sto lat nie wyziębiLubuskie! Tu się żyje: Zielona Góra zyskała rzekę. Warto się nad nią wybrać. Najlepiej do Lasu OdrzańskiegoLubuskie! Tu się żyje. Kłodawa, czyli miejsce, gdzie gorzowianin może złapać oddech [GALERIA] Lubuskie. Tu się żyje! Zapomniana perła i jej uparci bohaterowie, czyli ocalmy wspólnymi siłami pałac w BojadłachLubuskie. Tu się żyje! Kwadrat w Gorzowie i inne miejscówki w sam raz dla leniwego mieszczucha [ZDJĘCIA]Jakieś 13 lat temu kupiłam sobie pierwszy w życiu „wypasiony” aparat fotograficzny. I od razu zaczęłam się rozglądać za ciekawymi, fotogenicznymi miejscami, w których chciałam zacząć ćwiczenia. Jednak, jak na złość, nic takiego nie rzucało mi się w oczy. Mieszkałam wówczas w Nowej Soli, która była dla mnie malutkim, nudnym miasteczkiem. A mi się marzyły szalone fotograficzne wyprawy na Dolny Śląsk - tam jest przecież tyle zabytków, pałaców… Albo w Jurę Krakowsko-Częstochowską, gdzie przepiękny szlak Orlich Gniazd… Na to, niestety, nie mogłam sobie pozwolić, została więc Nowa Sól.

Przemierzając miasto z aparatem, zaczęłam patrzeć na nie pod innym kątem. Zaglądać w miejsca, które na ogół omijałam, których nie zauważałam. Wkradałam się na teren byłej Fabryki Nici Odra, „zwiedzałam” częściowo zrujnowane budynki należące do Dozametu. W oko zaczęły mi wpadać zabytkowe kamienice w centrum miasta, jedyny w Polsce podnoszony most, który znajduje się w porcie. Nowa Sól wyładniała i stała się ciekawsza, bo spojrzałam na nią w zupełnie inny sposób.

A potem zapuszczałam się dalej, poza miasto, w dotąd nieznane mi rejony. I tak trafiłam do Studzieńca, niewielkiej wsi w powiecie nowosolskim, gdzie znalazłam „swoje” miejsce. Miejsce, które od tamtego czasu muszę odwiedzić przynajmniej raz, dwa razy w roku. Chodzi o XIX-wieczny dworek położony nad stawem, tuż przy drodze w kierunku Kożuchowa. Miejsce, niestety, w kompletnej ruinie, ale jaki tu panuje klimat!

Ktoś pomyśli „też mi coś, zafascynowały ją ruiny”. Ale uwierzcie, takich „świrów” jak ja jest więcej!
Mimo że znam to miejsce na pamięć, zawsze, gdy tu jestem, lubię zwiedzić je od nowa. Zajrzeć w każdy kąt, przejść się wokół stawu, przysiąść na powalonym drzewie, z którego widok jest najlepszy. Do środka wchodzę z duszą na ramieniu, bo dworek z roku na rok niszczeje coraz bardziej. W każdej chwili coś może runąć na głowę. Ale ja nie mogę przecież nie zajrzeć. Lubię wyobrażać sobie, jak kiedyś musiało być tu pięknie, kiedy tętniło tu życie. Kiedy budynek miał swoich właścicieli, po podwórzu biegały dzieci, a przez balkon wyglądała pani domu. Lubię fotografować go na wiosnę, kiedy wszystko wokół rozkwita, latem, gdy między gołymi murami złapać można nieco chłodu. Lubię go w kolorach jesieni, a nawet zimą, kiedy zrujnowane mury złowrogo wyzierają zza nagich drzew. Mam do tego miejsca ogromny sentyment. Bo to właśnie dwór w Studzieńcu zapoczątkował moją wielką pasję fotografowania lubuskich ruin.

Zaczęłam szukać podobnych miejsc. I, ku mojej wielkiej radości, okazało się, że mamy tu tego mnóstwo! Niemal każda wieś skrywa zabytkową tajemnicę. Byłam w malowniczych ruinach pałacu na wyspie w Mirocinie Górnym (pow. nowosolski) - coś w sam raz dla romantyków. Uwierzcie, jakie tam można robić piękne, klimatyczne sesje! Widziałam okazałe ruiny zamku w Siedlisku, które teraz zwiedzać można jedynie od święta, bo mają prywatnego właściciela. A ja pamiętam, jak w podstawówce, razem z dzieciakami bawiłam się tam w chowanego. Odwiedziłam pałac w Brodach Żarskich, stary dworek w Sobolicach (pow. nowosolski), dawny klasztor jezuitów w Otyniu, pałac w Zatoniu (Zielona Góra), pałac w Bojadłach (pow. zielonogórski), który miałam okazję zwiedzić od środka.

Były też zrujnowane kościoły. Największe wrażenie zrobił na mnie ten w Podgórzycach pod Nowogrodem Bobrz. Zwiedziłam mroczny kościół w Długiem (pow. żagański) tak obrośnięty pnączami, że ledwie widoczny z drogi. Mam też fotki nieczynnego mostu kolejowego w Stanach pod Nową Solą. Przejście po nim kilku metrów to prawdziwe ekstremum. Lepiej nie patrzeć w dół!
A jakie wrażenie zrobiły na mnie pozostałości niemieckiej fabryki amunicji DAG Krzystkowice schowane w lasach pod Nowogrodem! Tu wyobraźnia wchodzi na najwyższe obroty.

Mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. Ale nie chcę zdradzać wszystkiego, bo największa frajda, to przecież odkrywanie ich na własną rękę!

Zobacz również: Nowogród Bobrzański (Krzystkowice). Tajemnice hitlerowskiej fabryki amunicji D.A.G Alfred Nobel

Anna Wańczko

  • Gazeta Lubuska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3