Adam Topolski długo nie mógł pogodzić się z porażką w Łodzi Adam Topolski długo nie mógł pogodzić się z porażką w Łodzi

Adam Topolski długo nie mógł pogodzić się z porażką w Łodzi (© Robert Borowy)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Drugiej porażki w sezonie doznali piłkarze GKP, którzy w VII kolejce rozgrywek I ligi ulegli na wyjeździe ŁKS-owi Łódź 1:2. Bohaterem spotkania okazał się bramkarz miejscowych Bogusław Wyparło, który w 94 minucie obronił strzał Mateusza Piątkowskiego z rzutu karnego.

Gorzowianie bardzo dobrze zagrali w I połowie, czego ukoronowaniem był gol zdobyty w 36 min. przez Adama Czerkasa, który dwa dni przed meczem w Łodzi zasilił nasz zespół, przychodząc… z ŁKS-u. – Uważam, że mogliśmy zdobyć jedną bramkę więcej, a tak moi gracze wyszli na drugą część pojedynku jakoś dziwnie rozkojarzeni i w kilka minut zmarnowali cały dorobek wypracowany w pierwszej części – nie mógł odżałować trener Adam Topolski.
Rzeczywiście, gospodarzom wystarczyły trzy minuty, żeby nie tylko odrobić stratę, ale jeszcze wyjść na prowadzenie. Pierwszego gola zdobył Łukasz Gikiewicz po kilku sekundach przebywania na boisku. Wszedł on za Damiana Nawrocika w chwili kiedy jego kolega Tomasz Hajto przygotowywał się do wykonania rzutu wolnego. Kiedy Gikiewicz pobiegł w pole karne Hajto akurat dośrodkowywał i piłka spadła na głowę rezerwowego ŁKS-u, a zaraz potem zatrzepotała w siatce GKP. Goście jeszcze nie ochłonęli po stracie gola a Sławomira Janickiego zaskoczył Rafał Kujawa. Silnie kopnął on piłkę z prawej strony boiska. Początkowo wyglądało to na dośrodkowanie. Obrońcy i bramkarz GKP nie zareagowali a futbolówka spokojnie wleciała ku osłupieniu wszystkich na stadionie do bramki.
W doliczonym czasie gry Adrian Świątek sfaulował w polu karnym Artura Andruszczaka, lecz Mateusz Piątkowski przegrał pojedynek z Bogusławem Wyparło i choć gorzowianie zasłużyli na przynajmniej jeden punkt, musieli pogodzić się z porażką. – Gdy zawodnik nie strzela z rzutu karnego to znaczy, że źle uderzył. Wybrałem swój pracy róg, bramkarz poszedł tam w ciemno i obronił. Ja zawiodłem… – przyznał po meczu Mateusz Piątkowski.

ŁKS Łódź - GKP Gorzów 2:1 (0:1)
Bramki: Gikiewicz (58) i Kujawa (61) dla ŁKS-u oraz Czerkas (36) dla GKP.
ŁKS: Wyparło - Ognjanović, Adamski, Hajto, Klepczarek, Mowlik, Świątek, Mączyński, Sikora (77' Wolański), Kujawa (69' Sierant), Nawrocik (58' Gikiewicz).
GKP: Janicki - Truszczyński, Wojciechowski, Jakosz, Topolski, Andruszczak, Obem (76' Janusiński), Łuszkiewicz, Kaczorowski (55' Maliszewski), Piątkowski, Czerkas (64' Ilków-Gołąb).
Żółte kartki: Kujawa, Hajto (ŁKS) oraz Kaczorowski, Truszczyński, Andruszczak (GKP).
Sędziował: Adam Lyczmański (Bydgoszcz), widzów ok. 4 tys.

Wiadomości Gorzów Wielkopolski, Wydarzenia Gorzów Wielkopolski

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: