Syn i tata w podróży dookoła świata

43-letni Arkadiusz Dera i jego 13-letni syn Sebastian muszą ćwiczyć robienie sobie zdjęć, bo czeka ich 41 dni dokumentowania wyprawy. Wrócą w marcu. Bawcie się dobrze! Trzymamy za was kciuki! (© Arkadiusz Dera)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Arkadiusz Dera z synem Sebastianem ruszają w podróż dookoła świata. Początek w poniedziałek 8 lutego! W 41 dni pokonają ponad 44 tys. kilometrów. Razem. Ramię w ramię. Jak to ojciec z synem.

Skąd pomysł? Z marzeń, którymi pan Arkadiusz żył od lat. Jako syn maszynisty od dzieciaka zwiedzał Polskę, potem został geografem, a w międzyczasie cały czas chciał zwiedzać świat.

- Od 20 lat z przerwami jeżdżę na targi turystyczne do Berlina i z tęsknotą patrzyłem tam na oferty turystyczne z różnych krajów. Były odległe i nieosiągalne z punktu widzenia młodego nauczyciela z pensją 560 zł, bo tyle zarabiałem w 1996 r.

Jednak czasy się zmieniły, a internet sprawił, że egzotyczne miejsca jesteśmy w stanie odwiedzić dużo taniej niż kiedyś. W tej sytuacji kruche marzenia młodego nauczyciela stały się realnymi planami - opowiada nam 43-latek.

Życie przynosiło mu kolejne dowody, że podróżowanie po świecie nie musi kosztować fortuny. Zafascynowany był Kingą Choszcz, która okrążyła ziemię autostopem, a zaczynała podróż, mając 700 dolarów w kieszeni. Czytał o Basi Meder, czyli Babci w Afryce: australijskiej Polce, która na emeryturze postanowiła samotnie przejechać całą Afrykę.

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: