18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

A może miodownik staropolski?

Szymon Niemiec
Przepis, który właśnie Wam podaję nie jest całkowicie zgodny z oryginałem. Obawiam się bowiem, że nikogo już dzisiaj nie stać na to, by do jednego ciasta zużyć 60 jajek. Pomimo to mogę Was zapewnić, że podany przeze mnie przepis na miodownik staropolski z cała pewnością zadowoli Wasze podniebienia. A nutka staropolskiego smaku z pewnością pozostanie na długo w Waszej wdzięcznej pamięci.

Do miski wsypujemy 60 dkg przesianej mąki tortowej. Przesianie mąki jest dosyć istotne, ponieważ dzięki temu wtłaczamy do ciasta więcej powietrza i jest ono lekkie po upieczeniu. Do mąki dodajemy 15 dkg cukru - mniej więcej pół szklanki. Dodajemy po pół kostki smalcu i masła, 3 żółtka, 3 łyżki śmietany, łyżeczkę sody oczyszczonej i 10 dkg miodu. Całość zagniatamy aż do uzyskania jednolitej masy. Ciasto kruche ma to do siebie, że musi swoje odpocząć. Odstawiamy więc naszego leniuszka na całą noc do lodówki.

Następnego dnia, dzielimy wypoczęte ciasto na trzy równe części i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 stopni. Ciasto musimy upiec na złoto w postaci trzech równych placków. Ich kształt pozostawiam Waszej fantazji.

Kiedy ciasto się nam upiecze i wystygnie, zajmiemy się robieniem masy do przełożenia naszych placków. W tym celu do rondla wlewamy litr mleka. Na gotujące się mleko wrzucamy 6 łyżek kaszy manny i 2 opakowania cukru waniliowego. Gotujemy aż masa zgęstnieje. Nie możemy doprowadzić do stwardnienia masy.

Masę studzimy, cały czas mieszając. Można rondel wstawić do miski z lodem albo zimną wodą. Kiedy całość jest już zimna, w misce ucieramy kostkę masła roślinnego, kostkę masła śmietanowego ze szklanką cukru pudru. Ideałem jest utarcie kremu na puch, tak by nie dało się w nim wyczuć ani grudki cukru. Nie warto się zniechęcać, bo od "puchatości" masła z cukrem zależy wasz kulinarny sukces. Do ucieranej masy dodajemy jedno po drugim dwa żółtka i dalej ucieramy. Następnie, nie przerywając ucierania, zaczynamy dodawać po łyżce ugotowaną i ostudzoną wcześniej mannę. Nie możemy dodawać jej zbyt dużymi porcjami, bo masa się nam zważy. Kiedy mamy gotową utartą masę z manny i reszty składników bierzemy pierwszy placek ciasta, smarujemy go 20 dkg najbardziej kwaśnych powideł, jakie znajdziemy w sklepie. Nie żartuję. Te powidła mają być naprawdę kwaśne. Na powidła kładziemy połowę masy i przykrywamy drugim plackiem. Na to idzie znów 20 dkg powideł. Pamiętacie, że mają być kwaśne? I ponownie przykrywamy je resztą masy, zostawiając dwie-trzy łyżki, które wykorzystacie do wyrównania boków ciasta. Przykrywacie ostatnim plackiem i lekko dociskacie. Resztką masy wyrównujecie boki ciasta i odstawiacie do lodówki na 24 godziny.

Ręce precz od lodówki wcześniej! Dopiero po 24 godzinach ciasto zmięknie nam odpowiednio i przejdzie smakiem tak, że stanie się delikatesem. Ci, którzy nie dotrwają srogo się zawiodą, wytrwali zakosztują nagrody...

Smacznego!

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie