Bartosz Zmarzlik w sobotę odbiera złoto. W niedzielę pokaże je kibicom

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
W tym roku indywidualnego mistrza świata wyłania dziesięć turniejów.
W tym roku indywidualnego mistrza świata wyłania dziesięć turniejów. Mariusz Kapała
Bartosz Zmarzlik po raz pierwszy od trzech lat pojedzie bez presji, Patryk Dudek będzie walczył o medal, a Maciej Janowski o utrzymanie w cyklu. Przed nami Grand Prix w Toruniu.

Toruńska runda Grand Prix od lat kończy doroczny cykl wyłaniający medalistów indywidualnych mistrzostw świata. Nie inaczej będzie w sobotni wieczór 1 października. Tym razem będzie to runda inna niż zwykle. Dlaczego? Zdobywcę złotego medalu znamy już od dwóch tygodni. Bartosz Zmarzlik trzeci złoty krążek w karierze zapewnił sobie bowiem w przedostatnim turnieju w szwedzkiej Malilli. Do Torunia przyjedzie zatem na luzie, bo wie, że po zakończonych zawodach będzie znów mógł usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego.

Będą trzy zwycięstwa z rzędu?

Nie jest wykluczone, że kapitan Stali Gorzów usłyszy go w sobotę na podium nawet dwukrotnie. Od momentu, gdy Zmarzlik ogłosił, że odchodzi do Motoru Lublin, wydaje się jechać jeszcze skuteczniej niż wcześniej, wygrał dwa ostatnie turnieje GP (w Danii i Szwecji). Śmiało można więc liczyć na to, że wyrówna swój rekord trzech zwycięstw w trzech kolejnych turniejach GP z rzędu.

Choć sprawa mistrzostwa jest rozstrzygnięta, to wciąż ważą się losy pozostałych dwóch medali. Najbliżej srebrnego krążka jest Leon Madsen. Duńczyk ma na swoim koncie 117 punktów, więc aby cieszyć się z tytułu wicemistrza świata wystarczy, że zajmie w Toruniu trzynaste miejsce, które gwarantuje cztery punkty GP.

Z potknięcia Madsena może skorzystać Patryk Dudek, który w klasyfikacji przejściowej jest na trzecim miejscu. Wychowanek Falubazu Zielona Góra musi się mieć jednak na baczności. „Duzers” ma bowiem 100 punktów i prześcignąć może go aż pięciu zawodników, którzy powinni podjąć walkę o jak najlepszy wynik, bo grozi im wypadnięcie z cyklu (przynajmniej w teorii, bo od kilku lat „dzikie karty” na kolejny sezon dostają ci zawodnicy, którzy znaleźli się „pod kreską”).

Największym rywalem Dudka może być Robert Lambert (97 pkt.), który też jeździ w toruńskim Apatorze, a tor na Motoarenie jest jego domowym od zeszłego sezonu, a więc dłużej niż w przypadku Polaka.
W grupie pościgowej za Dudkiem są też: Dan Bewley (93 pkt.), Fredrik Lindgren (92 pkt.), Maciej Janowski (92 pkt.) i Tai Woffinden (88 pkt.). Oni też tanio skóry nie sprzedadzą.

W Toruniu oprócz Bartosza Zmarzlika wystąpi jeszcze jeden reprezentant Stali Gorzów. To Martin Vaculik. Słowak nie ma już jednak szansy na zapewnienie sobie miejsca w przyszłorocznym cyklu GP. Będzie musiał liczyć na stałą dziką kartę. Podobnie zresztą jak dwaj inni przedstawiciele lubuskich klubów - Anders Thomsen (Stal) i Max Fricke (Falubaz). Z powodu kontuzji obaj musieli przedwcześnie zakończyć sezon. W sobotę w ich miejsce powinni wystąpić Andrzej Lebiediew i Jakub Miśkowiak. Dodajmy, że szóstym Polakiem, który ma wystąpić w sobotni wieczór (obok Zmarzlika, Dudka i Janowskiego stałym uczestnikiem jest Paweł Przedpełski), będzie Kacper Woryna, który dostał dziką kartę na toruńskie zawody.

Kibice, którzy nie wybierają się do Torunia, ostatnią rundę tegorocznego cyklu GP będą mogli zobaczyć na ekranie telewizorów czy urządzeń przenośnych. Transmisję z zawodów będzie można zobaczyć na antenie telewizji TTV oraz w Eurosporcie Extra, który jest częścią serwisu streamingowego Player.

Srebrna Stal i mistrz Zmarzlik w parkingu

W niedzielę, niespełna dwadzieścia godzin po zakończeniu GP Polski w Toruniu, prawdziwa gratka czeka kibiców w Gorzowie. Na godz. 17.00 klub zaprasza do Stalowego Parku Maszyn. Będzie można przywitać srebrną drużynę Stali Gorzów oraz mistrza świata Bartosza Zmarzlika. Fani będą mieli możliwość zrobienia sobie zdjęcia z zawodnikami, zdobycia autografów, a także zobaczenia, jak wygląda park maszyn w dniu meczu. Wejście na spotkanie będzie możliwe przez stadionowy parking główny.

Klasyfikacja GP przed ostatnią rundą: 1. Bartosz Zmarzlik 148 pkt., 2. Leon Madsen 117 pkt., 3. Patryk Dudek 100 pkt., 4. Robert Lambert 97 pkt., 5. Dan Bewley 93 pkt., 6. Fredrik Lindgren 92 pkt., 7. Maciej Janowski 92 pkt., 8. Tai Woffinden 88 pkt., 9. Jason Doyle 76 pkt., 10. Martin Vaculik 71 pkt., 11. Mikkel Michelsen 70 pkt., 12. Jack Holder 64 pkt., 13. Max Fricke 52 pkt., 14. Anders Thomsen 51 pkt., 15. Paweł Przedpełski 29 pkt.

Czytaj również:
„Kosmiczny" Bartosz Zmarzlik. Kiedyś jego rekordów nie sposób będzie zliczyć

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przygotowania do meczu Polska-Argentyna. Jak powstrzymać Leo Messiego?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie