Choć wołali na niego „Maleńki”, był wielkim lubuskim piłkarzem. To Zenon Burzawa

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Trener Zenon Burzawa i jego zawodnicy z GKS Meprozet Stare Kurowo Alan Rogalski
Wołali na niego „Maleńki”, ale po jego uderzeniach bramkarze mieli niewiele do powiedzenia. Zenon Burzawa, bo o nim mowa, przez blisko 10 lat zdobywał bramki dla Stilonu Gorzów nie tylko na zapleczu ekstraklasy, ale również w Pucharze Polski.

„Burza”, bo i tak zwracano się do niego, karierę piłkarską rozpoczął późno, bo dopiero w wieku 17 lat. Jak pisał Andrzej Flügel na łamach „Gazety Lubuskiej”, Burzawa miał wielki talent do piłki. Wielu do dziś uważa, że gdyby urodził się dziesięć lat później, do tego byłby bardziej zdeterminowany, a także mniej przywiązany do swojego miasta i ukochanego Stilonu, to mógłby strzelać gole w najlepszych ligach Europy. Ale mimo to wszedł do historii polskiego futbolu, zostając w wieku 32 lat królem strzelców ekstraklasy, z Sokołem Pniewy w sezonie 1993/1994. Mało tego, będąc już bardzo znanym zawodnikiem zawsze był skromnym i wszędzie lubianym człowiekiem.

To potwierdzają choćby słowa wypowiedziane przez Kamila Michniewicza, byłego opiekuna stilonowców, z powodzeniem grającego z nimi w Pucharze Polski w sezonie 2019/2020, a dziś przewodniczącego Wydziału Szkolenia Lubuskiego Związku Piłki Nożnej. – Trzeba zacząć od tego, ze trener Zenon Burzawa to przede wszystkim fantastyczny człowiek. Znamy się od wielu lat i ja jako młody trener zawsze mogę liczyć na jego wsparcie w trudnych momentach i dobre słowo. Jeszcze nigdy nie zawiodłem się na trenerze. Dla mnie jest to bardzo ważna osobistość – mówił w rozmowie z nami Michniewicz, który jest też trenerem analitykiem w reprezentacji Polski w ampfutbolu i dyrektorem sportowym w Dębie Dębno.

I to właśnie w Stilonie jako piłkarz, a w Dębie jako szkoleniowiec Burzawa zapisał się na kartach ich historii złotymi zgłoskami. Z tym pierwszym klubem pochodzący z Chwalęcic pod Gorzowem gracz przez lata bił się zarówno o wejście do polskiej ekstraklasy (gdyby nie bardzo kontrowersyjny remis 1:1 z Widzewem Łódź w sezonie 1990/1991, ten awans na najwyższy poziom rozgrywkowy w kraju by wywalczył), jak również do finału Pucharu Polski.

Stilon Gorzów Zenona Burzawy w Pucharze Polski

Najbliżej tego był w 1992 r. Stilon Gorzów. Wówczas Stilon awansował do półfinału Pucharu Polski na szczeblu ogólnopolskim. A w nim rywalizował o finał z Miedzią Legnica.

Trwa głosowanie...

Czy Zenon Burzawa jest najwybitniejszym piłkarzem w historii Stilonu Gorzów?

W pierwszym meczu gorzowianie przegrali 0:3. Relację z tamtego meczu zatytułowaliśmy: „Pożegnanie z… 30 mln zł”, bo tyle pieniędzy za awans do finału miał dostać każdy z podopiecznych ówczesnego opiekuna niebiesko-białych Mieczysława Broniszewskiego (to do niego, jako asystenta kadry narodowej miał później żal Burzawa, za brak występów z orłem na piersi w reprezentacji Polski A).

W rewanżu był remis 1:1. Honorową bramkę zdobył właśnie atakujący z numerem 10. Jak padło to trafienie? „W 25 min Płaczkiewicz obronił na rzut rożny strzał Burzawy z woleja, oddany z około 10 metrów, ale 6 minut później – po akcji Mariusza Osieckiego i celnym uderzeniu kapitana Stilonu w tak zwany długi róg – był już bezradny” – pisał dla nas Robert Gorbat.

I choć Burzawa mógł jeszcze wpisać się na listę strzelców („jego strzał głową z 5 metrów po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Roberta Kowalewskiego poszybował minimalnie nad poprzeczką”), to wynik nie zmienił się i ekipa z literką S w herbie została wyeliminowana z rozgrywek.

Żal był tym większy, bo Stilon, w której grał m.in. Jarosław Stróżyński – legendarny bramkarz niebiesko-białych, a następnie Amiki Wronki, z którą sięgał trzy razy po to trofeum – został wyeliminowany przez późniejszego zdobywcę Pucharu Polski. Legniczanie po rzutach karnych pokonali Górnika Zabrze 4:3 (w regulaminowym czasie gry było 1:1) i w pierwszej rundzie Pucharu UEFA to Miedź zmierzyła się z AS Monaco. Wtedy trenerem Francuzów był dziś słynny Arsene Wenger, a jego graczami równie sławni dzisiaj Youri Djorkaeff, Lilian Thuram czy Juergen Klinssmann. Gdyby więc udało się zdobyć krajowy puchar, gorzowianie na stadionie przy ul. Myśliborskiej (czy też obecnej ul. Olimpijskiej) gościliby przyszłe gwiazdy światowego futbolu, a trybun obiektu z całą pewnością kolejny raz można by usłyszeć: „Zenon Burzawa – nasza duma i sława”.

Dąb Dębno Zenona Burzawy w Pucharze Polski

Za to z Dębem z 14-tysięcznego Dębna rywalizował na szczeblu centralnym w Remes Pucharze Polski, bo tak wtedy nazywały się rozgrywki obecnego Fortuna Pucharu Polski. I chociaż trofeum na poziomie wojewódzkim nie zdobył, to i tak, zgodnie z tamtymi przepisami, mógł pokazać się Polsce jako trener, w pierwszej rundzie rozgrywek sezonu 2008/2009. Jego „Zielona Armia” najpierw odprawiła Bytovię Bytów, a następnie odpadła po boju z Lechią Gdańsk, m.in. z inną legendą Stilonu Arturem Andruszczakiem.

PRZECZYTAJ TEŻ
Zenon Burzawa - świetny zawodnik, wymagający trener, dobry człowiek. Jest legendą gorzowskiego Stilonu

Obecnie Burzawa opiekuje się czwartoligowym GKS Meprozet Stare Kurowo. Z nim już w tym sezonie nie powalczy o Puchar Polski Lubuskiego Związku Piłki Nożnej, ale kto wie, co będzie za rok. Zwłaszcza, że w 2021 r. Burzawa będzie obchodził 60 urodziny. A nuż a jego podopieczni sprawią taki prezent?

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie