Czy Gorzów przyjmie deklarację solidarności z osobami LGBT?

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
W Gorzowie środowisko LGBT było widoczne m.in. podczas Marszu Równości w sierpniu 2019.
W Gorzowie środowisko LGBT było widoczne m.in. podczas Marszu Równości w sierpniu 2019. Jakub Pikulik
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Lubuscy posłowie opozycyjni zaapelowali do samorządów o przyjęcie deklaracji solidarności z osobami LGBT+. Szprotawa już ją przyjęła. A Gorzów? Tak prędko, jeśli w ogóle, to nie nastąpi.

„Gorzów jest dla wszystkich, dlatego chcemy, żeby był miejscem bez dyskryminacji, bez języka nienawiści i przemocy, miejscem różnorodnym i przyjaznym. Chcemy, by Gorzów stał się również dla osób LGBT+ miejscem, gdzie mogą łatwiej żyć, kochać i spełniać swoje aspiracje”.
Tak może wyglądać treść deklaracji solidarnościowej z osobami LGBT+, jaką mogliby przyjąć gorzowscy radni. Z takim apelem pod koniec zeszłego roku do lubuskich gmin oraz władz województwa zwrócili się posłowie: Tomasz Aniśko, Katarzyna Osos (oboje z Koalicji Obywatelskiej), Anita Kucharska-Dziedzic (Lewica) i senator niezrzeszony Wadim Tyszkiewicz.
W proponowanym brzmieniu deklaracji napisane jest też: „Obowiązkiem samorządu jest stać po stronie społeczności wykluczanych i dyskryminowanych. Osoby LGBT+ są równouprawnionymi członkami i członkiniami tkanki samorządowej i wnoszą wiele wartości do jej codziennego funkcjonowania”.

Apel trafił do przewodniczącego rady miasta Jana Kaczanowskiego. Właśnie poznaliśmy jego odpowiedź: „Z wielką uwagą zapoznałem się z propozycją i przekazałem ją radnym rady miasta Gorzowa. W tym przypadku uważam, że to do radnych należy ewentualna inicjatywa uchwałodawcza” - odpisał Aniśce, który jest autorem projektu uchwały.
Zgodnie ze statutem miasta, inicjatywę uchwałodawczą ma prezydent, komisje rady, kluby radnych czy grupa pięciu radnych lub 300 mieszkańców. Ze strony radnych inicjatywa raczej nie wyjdzie. Jak udało się nam ustalić, mógłby być problem z uzbieraniem większości do przegłosowania deklaracji. Choć apel posłów został złożony miesiąc temu, kluby radnych nie rwą się też do tego pomysłu.

Niepełnosprawni bardziej wykluczeni

- Nie podejmowaliśmy tego tematu na spotkaniu klubu radnych - mówi Radosław Wróblewski, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. Podobnie sytuacja wygląda w Gorzów Plus. Przedstawiciele obu tych ugrupowań przyznają, że podejmowanie tego tematu w sytuacji protestów ulicznych w Polsce, tylko zaogniałoby sytuację.
- My się zastanawialiśmy nad taką inicjatywą, ale po „policzeniu szabel” zrezygnowaliśmy - mówi Marta Bejnar-Bejnarowicz z Kocham Gorzów. - Uważamy, że bezwzględnie należy solidaryzować się z osobami wykluczonymi, a w Gorzowie jest więcej grup wykluczanych, podobnie jak osoby homo czy biseksualne. Są to choćby osoby niepełnosprawne, które cierpią z powodu braku ciągłości chodników, licznych barier architektonicznych, przez co w wiele miejsc nie mają szans dojść czy dojechać. Zatem jeśli mamy zajmować się wykluczeniem, to szerzej - dodaje radna.

"To tylko apel"

- Taka deklaracja nie ma wagi prawnej. To tylko apel - mówi mecenas Dariusz Sass, prawnik magistratu.
- A czy nie może sprawić, że osoby spoza środowisk LGBT poczują się wykluczone, bo rada przyjęłaby uchwałę dotyczącą tylko grupy osób? - dopytujemy prawnika.
- Jeśli ktoś po przyjęciu takiej deklaracji poczułby dyskomfort, może zwrócić się do wojewody, który może wszcząć procedurę sprawdzającą poprawność takiej uchwały - odpowiada Sass.

- Osoby heteronormatywne mają pełne prawa, więc dlaczego miałyby się czuć dyskryminowane? W tym przypadku koncentrujemy się na grupie doświadczającej aktów nietolerancji. Nie spotkałem się nigdy z sytuacją, aby osoby heretonormatywne uskarżały się na nietolerancję. Podkreślmy to wyraźnie, to nie są przywileje i apele o lepsze traktowanie, a jedynie dążenie do tego, by niezbywalne prawa mniejszości były w pełni respektowane - mówi poseł Aniśko. - Żyjemy w kraju, w którym Prezydent mówi o tym, że LGBT to ideologia, a nie ludzie. Każdego dnia z ust polityków padają homofobiczne czy transfobiczne hasła. Ta deklaracja wymownym gestem dającym mieszkańcom poczucie minimalnego bezpieczeństwa. Osoby z drugiej części Polski piszą do nas, że nam zazdroszczą. Znam kilka osób, które przeprowadziły się do lubuskiego, bo tutaj nie ma stref wolnych od LGBT+ - dodaje poseł.
W Lubuskiem deklarację solidarności z LGBT przyjęły już Zielona Góra i Szprotawa.

Czytaj również:
Usłyszała zarzuty za Strajk Kobiet
WIDEO: Gorzów Wlkp. Pierwszy Marsz Równości przeszedł ulicami miasta. Według policji wzięło w nim udział około 400 uczestników**

**

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie