MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Gorzowscy szczypiorniści wreszcie poczuli smak wygranej. Na pożegnanie ze swoimi kibicami pokonali Anilanę Łódź

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Gorzowianie (w żółtych koszulkach) zwycięsko pożegnali się ze swoimi kibicami w rozgrywkach Ligi Centralnej w sezonie 2023-2024.
Gorzowianie (w żółtych koszulkach) zwycięsko pożegnali się ze swoimi kibicami w rozgrywkach Ligi Centralnej w sezonie 2023-2024. Bogusław Sacharczuk
W zaległym (z 26. kolejki) meczu Ligi Centralnej mężczyzn Budimex Stal podejmowała w sobotę (11 maja) w Arenie Gorzów Anilanę Łódź. Gospodarze zwyciężyli różnicą trzech bramek. Był to ostatni występ żółto-niebieskich przed swoimi kibicami w sezonie 2023-2024.

BUDIMEX STAL GORZÓW WLKP. – GROT BLACHY PRUSZYŃSKI ANILANA ŁÓDŹ 36:33 (20:13)

Budimex Stal: Nowicki, C. Marciniak – Drzazgowski 11, Wychowaniec 8, Pietrzkiewicz 5, Stupiński 4, Napierkowski i Renicki po 3, Ripa 2, Nieradko, Przybylski, Sulmiński.
Grot Blachy Pruszyński Anilana: B. Marciniak, Pisarkiewicz – Pinda 12, Czech 6, Pawlak 4, Jakubiec, Katusza i Skowroński po 2, Helwak, Kamiński, Rutkowski, Velychko i Wawrzyniak po 1, Krajewski, Trzeciak.
Kary: 0 min – 2 min.
Sędziowały: Weronika Bijak (Bydgoszcz) i Paulina Jerlecka (Gdańsk).
Widzów: 800.

Ostro ruszyli do przerwy

Niefortunny termin rozgrywania meczu (w tym samym czasie odbywały się piłkarskie derby Gorzowa Warta – Stilon) sprawił, że trybuny Areny Gorzów tym razem nie pękały w szwach. Pożegnalny w sezonie 2023-2024 mecz żółto-niebieskich na własnym boisku obejrzało tylko 800 najwierniejszych sympatyków. A szkoda, bo podopieczni trenera Oskara Serpiny zademonstrowali chwilami całkiem przyzwoity szczypiorniak. Jeszcze przed pierwszymi gwizdkami sędziów kibice oklaskiwali Michała Lemaniaka i Piotra Orłowskiego, którzy kończą swą sportową przygodę w Gorzowie. Są oni pierwszymi ogłoszonymi, ale nie ostatnimi zawodnikami Stali, którzy latem zmienią klubowe barwy.

Beniaminek z Łodzi z pewnością nie należy do ligowych potentatów, a po sobotniej porażce w Gorzowie już na pewno będzie musiał bronić miejsca na zapleczu elity w barażach z jednym z mistrzów pierwszej ligi. Tym niemniej styl, w jakim stalowcy rozprawili się z przeciwnikami w pierwszej połowie, zasługuje na uznanie. Miejscowych napędzał w ataku głodny bramek i gry Igor Drzazgowski, na prawym skrzydle szalał Mateusz Wychowaniec, a Dawid Pietrzkiewicz wreszcie był skuteczny na pozycji obrotowego. W efekcie przewaga miejscowych systematycznie rosła, by tuż przed przerwą osiągnąć rozmiary siedmiu goli (20:13).

Trzeba było schłodzić głowy

Być może wysokie prowadzenie do przerwy sprawiło, że do drugiej połowy spotkania gospodarze przystąpili zbyt mocno rozluźnieni. Łodzianie natychmiast zwietrzyli swoją szansę i zmniejszyli straty do zaledwie trzech bramek. Mogło być jeszcze korzystniej dla nich, lecz w bramce Stali świetnie spisywał się Cezary Marciniak, który zmienił broniącego w premierowych 30 minutach Krzysztofa Nowickiego.

– Musiałem poprosić w drugiej połowie o dwie przerwy w grze, by trochę uspokoić nastrój, schłodzić głowy moich zawodników i przypomnieć im, jakie założenie taktyczne mieliśmy na ten pojedynek – przyznał potem szkoleniowiec gorzowian.

Gości pchali do przodu dwaj zawodnicy: mierzący ponad dwa metry wzrostu rozgrywający Aleksander Pinda (wykorzystał między innymi siedem rzutów karnych!) i obrotowy Konrad Czech. Razem zdobyli 18 goli, lecz nie byli w stanie całkowicie odwrócić losów spotkania. Warto zaznaczyć, że obydwa zespoły bardzo szanowały swoje kości, więc w całym spotkaniu zobaczyliśmy zaledwie jedno dwuminutowe wykluczenie z gry. Otrzymał je Pinda.

Po sobotniej wygranej stalowcy wrócili na ósmą pozycje w tabeli. W ostatnim meczu sezonu zagrają 18 maja na wyjeździe z pewną już udziału w barażach o Orlen Superligę Padwą Zamość. Łatwo na Lubelszczyźnie z pewnością nie będzie...

Czytaj również:
Szczypiorniści Stali Gorzów zapowiadają „wietrzenie” składu. I walkę o honor do końca sezonu

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Gorzowscy szczypiorniści wreszcie poczuli smak wygranej. Na pożegnanie ze swoimi kibicami pokonali Anilanę Łódź - Gazeta Lubuska

Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto