Ile lat trzeba pracować, aby spłacić kredyt hipoteczny w Zielonej Górze i Gorzowie? Sprawdź!

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Wiadomo już ile w danym województwie trzeba średnio pracować, aby spłacić kredyt hipoteczny. Pexels
Zakup wymarzonego mieszkania dla wielu osób oznacza konieczność zaciągnięcia kredytu hipotecznego. Comiesięczne raty są sporym obciążeniem dla domowego budżetu, dlatego nic dziwnego, że każdy kredytobiorca chce jak najszybciej pozbyć się swojego zobowiązania. Serwis iKalkulator.pl sprawdził, w których województwach mieszkańcy najszybciej mogą poradzić sobie z uregulowaniem długu wobec banku.

Kredyt hipoteczny to zobowiązanie na lata. Wciąż rosnące ceny nieruchomości powodują, że wzrastają też kwoty potrzebne na zakup mieszkania. Obecnie za 300 tysięcy złotych możemy kupić około 30 metrów kwadratowych w Warszawie lub Gdańsku albo 55 metrów kwadratowych w Zielonej Górze i 65 metrów w Gorzowie. A ile trzeba pracować żeby spłacić taki kredyt?

  • Autorzy raportu przyjęli do obliczeń średnią kwotę kredytu za ubiegły rok, czyli właśnie 300 tysięcy złotych oraz to, że rata kredytu wynosi 30 procent wartości miesięcznej pensji, której wysokość jest nie mniejsza niż średnia pensja netto w sektorze przedsiębiorstw wyliczona dla danego województwa.
Wiadomo już ile w danym województwie trzeba średnio pracować, aby spłacić kredyt hipoteczny. iKalkulator.pl

Na spłatę kredytu trzeba pracować nawet 24 lata!

Aby spłacić kredyt hipoteczny o wartości 300 tysięcy złotych najdłużej trzeba pracować w województwach:

  • świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim i podkarpackim - średnio są to 24 lata
  • podkarpackim, kujawsko-pomorskim, lubelskim, wielkopolskim, lubuskim, opolskim i podlaskim - średnio są to 22 lata

Najlepsza sytuacja pod tym względem jest w tych częściach kraju, gdzie są najwyższe zarobki. Najkrócej na spłatę kredytu trzeba pracować w województwach:

  • śląskim i mazowieckim – średnio 17 lat
  • w dolnośląskim – wystarczy około 18 lat, aby spłacić zobowiązanie
  • poniżej 20 lat na spłatę hipoteki trzeba pracować także w województwie pomorskim i małopolskim

Gdzie są najtańsze, a gdzie najdroższe mieszkania?

Z roku na rok ceny mieszkań idą w górę, co dla kredytobiorców oznacza konieczność zaciągania większych zobowiązań. Autorzy raportu sprawdzili też, w których miastach na początku tego roku trzeba było zapłacić najmniej, a w których najwięcej za metr kwadratowy mieszkania.

  • Zielona Góra - 5 244
  • Opole - 6 087
  • Rzeszów - 6 043
  • Białystok - 6 283
  • Łódź - 6 728
  • Lublin - 7 125
  • Bydgoszcz - 7 119
  • Olsztyn - 7 349
  • Katowice - 7 547
  • Poznań - 8 046
  • Szczecin - 8 302
  • Wrocław - 8 708
  • Kraków - 10 015
  • Warszawa - 10 907
  • Gdańsk - 11 088

W Zielonej Górze czy Opolu można więc kupić największe powierzchniowo mieszkanie w najniższej cenie. Z kolei w najdroższych miastach średnia cena za metr kwadratowy mieszkania przekracza 10 tysięcy złotych, co oznacza, że w przypadku kredytu w wysokości 300 tysięcy złotych, można kupić mieszkanie o powierzchni niespełna 30 metrów kwadratowych.

Zobacz także:

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie