Koszykarki AZS AJP Gorzów w bardzo dobrym stylu pokonały Horizont Mińsk w EuroCup Women

Alan Rogalski
Alan Rogalski
AZS AJP Gorzów - Horizont Mińsk
AZS AJP Gorzów - Horizont Mińsk Karol Korniak
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Taki AZS AJP chcielibyśmy oglądać już zawsze! W czwartek 21 października gorzowianki bardzo pewnie ograły białoruski team Horizont Mińsk w drugiej kolejce EuroCup Women.

Obie drużyny przystępowały do czwartkowego meczu w hali AJP przy ul. Chopina z porażką w pierwszym spotkaniu EuroCup Women w tym sezonie, więc żaden z zespołów nie chciał ponieść kolejnej porażki, która znacząco ograniczyłaby ich szanse na wyjście z grupy C do dalszej fazy rozgrywek.

Przed tym pojedynkiem kibice AZS-u zastanawiali się, czy jest możliwe, by już w trakcie tej potyczki wesprze swoje nowe koleżanki Anna Makurat, która w poniedziałek rozpoczęła treningi z InvestInTheWest Eneą po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej zabiegiem kręgosłupa. Ta nie przeszkodziła jej w otrzymaniu powołania do szerokiej kadry reprezentacji Polski na mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy. Takie samo dostała też Dominika Owczarzak. Jednak, co zrozumiałe przeciw ekipie z Białorusi, mającej kilka kadrowiczek, wyszła na boisko jedynie Owczarzak. Makurat dopingowała akademiczki jedynie z ławki rezerwowych, ale nie ubrana w strój sportowy.

Jednak to Białorusinki były dużo bardziej osłabione. Zabrakło w ich szeregach nie tylko byłej zawodniczki AZS AJP Julii Rytsikawy, ale również innej liderki ekipy ze stolicy Białorusi, a więc Viktoryi Harper. Ale tę stratę Horizont odczuł dopiero w drugiej kwarcie, bo w pierwszej toczył wyrównaną walkę z gorzowiankami.

Jednak wystarczyło tylko siedem pierwszych minut drugiej ćwiartki, by to starcie rozstrzygnęło się. W tym czasie nasze panie dały rzucić rywalkom - naprawdę! - dwa punkty. Z jednej strony wynikało to z dobrej gry w obronie, ale z drugiej podopieczne Natalyi Trofimowej, po prostu, ale prezentowały się beznadziejnie. I to na tyle, że nawet gubiły piłkę pod własnym koszem.

Za to gospodynie punktowały i... po dwóch podaniach ze swojej połowy. Grały szybko i kombinacyjnie. Ze świetnej strony pokazywała się wspominana Owczarzak, ale również coraz lepiej wyglądały nasze nowe nabytki, to jest Stella Johnson, Stephanie Jones oraz Ksenia Tikhonenko. Ze swojego poziomu nie schodziły Courtney Hurt i Borislava Hristova, ale także Polki. Aż do końca.

Postawa miejscowych jak najbardziej cieszy, ale martwi, że urazu w ostatnich dziesięciu minutach doznała Owczarzak. Po zderzeniu z jedną z przeciwniczek już nie pojawiła się na boisku, a z parkietu nie zeszła sama. Liczymy, że to nie jest znacząca kontuzja.

Teraz przed AZS Energa Basket Liga Kobiet z Pszczółką Polskim-Cukrem AZS UMCS Lublin, a więc inny konkurentem z Pucharu Europy. Ta poległa w Turcji z CBK Mersin Yenisehir 75:98, ale w niedzielę w Gorzowie o 18.00 z całą pewnością powalczy o dwa punkty.

Powiedzieli po meczu:

- W EuroCup Women nie ma słabych drużyn. Każdy rywal jest silny i bardzo się cieszę z naszego wysokiego zwycięstwa. Moja gra opiera się na kreowaniu gry zespołu, ale dzisiaj były okazje, były rzuty i cieszę się, że były skuteczne, ale największa radość to dawać asysty dla moich koleżanek - mówiła Dominika Owczarzak.

- Nie zakładaliśmy tak wysokiego zwycięstwa przed meczem, ale cieszymy się z tej ważnej wygranej. Dobry mecz, nasza gra wygląda lepiej, ale wiemy, że są elementy nad którymi musimy jeszcze dużo popracować. Mieliśmy szansę na jeszcze wyższe zwycięstwo, ale gorzej rozegraliśmy końcówkę. Zejście Dominiki, która bardzo dobrze kontrolowała grę, też nie pomogło. Po wysokiej porażce w Lublinie, te małe punkty warto odrabiać w innych meczach, bo w EuroCup mają one spore znaczenie - dodał trener Dariusz Maciejewski.

AZS AJP Gorzów 80 - Horizont Mińsk 58

  • Kwarty: 17:18, 26:7, 20:13, 17:20.
  • InvestInTheWest Enea: Hristova 20 (1x3, 3 przechw., 4 straty), Johnson 14 (1x3, 6 as.), Hurt 13 (8 zb.), Tikhonenko 2 (4 straty), Matkowska 1 oraz Jones 18 (1 bl.), Owczarzak 12 (2x3), Dźwigalska 0.
  • Horizont: Verameyenka 20 (9 zb., 6 strat., 3 bl.), Webb 12, De Carvalho 8 (5 przechw.), Ziuzkova 4 (1x3), Inkina 4 oraz Kastsiukavets 5 (1x3), Scekic 3 (1x3), Vasilevich 2 (9 as.).

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie