LED-y na deptaku w Gorzowie ciągle się psują. Winny deszcz czy może człowiek?

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Tramwaje przez deptak jeżdżą od 2 lipca zeszłego roku
Tramwaje przez deptak jeżdżą od 2 lipca zeszłego roku Bartłomiej Nowosielski/Urząd Miasta w Gorzowie
Oświetlenie LED-owe w torowisku na deptaku regularnie się psuje. Powód? Woda zalewa elektryczność. Naprawy domagają się sami gorzowianie.

Mamy ponad rok od zakończenia budowy deptaka na ul. Sikorskiego. W trakcie przebudowy tego miejsca ułożone zostało nowe torowisko. Zostało zrobione z „wypasem”, bo pomiędzy szynami zamontowane zostało oświetlenie LED-owe. Założenie było takie, że włącza się ono, gdy zbliża się tramwaj. Ma dawać tym samym znak pieszym, by uważali na zbliżający się pojazd. To jednak tylko teoria...

Awarie co parę chwil

Rzeczywistość jest taka, że oświetlenie regularnie się psuje. Jest naprawiane, ale awarie pojawiają się cały czas. Problem widzą sami mieszkańcy. O awaryjność pytają wprost urzędników.
- Czy i kiedy wezwano wykonawcę do usunięcia usterki polegającej na nieświeceniu „ledów” w torowisku - kilka dni temu zapytał w formie dostępu do informacji publicznej jeden z mieszkańców. Wczoraj na to pytanie odpowiedzieli urzędnicy.

- Usunięcie usterki dotyczącej nieświecącego oświetlenia w torowisku zgłaszaliśmy za każdym razem, kiedy wystąpiła awaria. W chwili obecnej trwa wyjaśnianie awaryjności oświetlenia LED w torowisku - odpowiedział Eugeniusz Kurzawski, sekretarz miasta. Dodał. że trwa też przygotowanie programu naprawczego. Kiedy jednak usterka zostanie konkretnie naprawiona, tego na razie nie wiadomo.

Deszcz zalewa oświetlenie?

Dlaczego oświetlenie się psuje? Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, wynika to z tego, że woda deszczowa, która - co zrozumiałe - raz kiedyś się pojawia, zalewa instalację odpowiedzialną za oświetlenie. Być może błąd dotyczący odwodnienia został popełniony już w fazie projektowania torowiska.
Gorzowianie zwracają uwagę nie tylko na oświetlenie.
- Czy i kiedy wezwano wykonawcę do usunięcia połamanych i popękanych płyt chodnikowych na deptaku? - pytał urzędników ten sam z mieszkańców.

- Popękane lub uszkodzone płyty chodnikowe są zgłaszane na bieżąco. Wykonawca wymienia kilka płyt w zgłoszonych miejscach - odpowiada na to sekretarz miasta. - Zgodnie z umową, w zależności od rodzaju wady, wykonawcę obliguje termin od dwóch do czterech dni na przystąpienie do usuwania wady oraz od dwóch do czternastu dni. W przypadku wady wymagającej, z przyczyn technologicznych, dłuższego czasu na jej usunięcie, wykonawca zobligowany jest usunąć wadę w terminie wyznaczonym przez inżyniera kontraktu - dodaje Eugeniusz Kurzawski.

To była inwestycja za 60 mln zł

Przebudowa ul. Sikorskiego była jedną z ważniejszych miejskich inwestycji w ostatnich latach. Nie została jednak przeprowadzona bez kłopotów. Prace rozpoczęły się 15 lutego 2018 i miały potrwać do 23 sierpnia 2019. Oficjalne zakończenie inwestycji - nie licząc poprawek - nastąpiło jednak dopiero we wrześniu zeszłego roku. Wykonawcą były firmy: Trakcja PRKiI oraz AB Kown, którzy wygrali przetarg kwotą 59,9 mln zł. Ponad roczny poślizg wynikał - jak tłumaczyło miasto - m.in. z wielu odkryć archeologicznych, ale też z tego, że to, rzeczywiste ułożenie mediów w ziemi często odbiegało od tego, co lata temu zostało naniesione na plany.

Czytaj również:
Jak kierowcy łamią przepisy na nowej ul. Sikorskiego?

WIDEO: Gorzów. Ulica Sikorskiego znów przejezdna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie