Lody dla ochłody i woda w każdej ilości. Tropikalne upały dają się we znaki!

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Do naszego kraju nadciągnęła kolejna fala upałów.
Do naszego kraju nadciągnęła kolejna fala upałów. Pexels
Udostępnij:
Słońce i wysokie temperatury na pewno cieszą urlopowiczów, ale mocno dają się we znaki wszystkim tym, którzy afrykańskie upały muszą znosić w mieście. Trzeba uważać, bo taki tropikalny żar może być niebezpieczny!

Dużo wody dla ochłody

Nie tylko mieszkańcy tropików muszą sobie radzić z wysokimi temperaturami. Nad nasz kraj również nadciągnęła kolejna fala upałów. Termometry w najbliższych dniach mają pokazywać nawet ponad trzydzieści stopni. Taka pogoda może być niebezpieczna, dlatego specjaliści przypominają podstawowe zasady, o których musimy pamiętać w czasie upałów.

To przede wszystkim odpowiednie nawodnienie. W upalne dni należy dostarczyć organizmowi około jednego litra wody więcej niż normalnie, czyli nawet trzy lub cztery litry na dobę. Nie można też zapominać o ochronie głowy za pomocą przewiewnej czapki lub innego nakrycia. Bardzo wskazane jest także zakładanie cienkich ubrań z długimi rękawami i nogawkami. Ważne, aby były uszyte z naturalnych tkanin, które chronią nas przed przegrzaniem - mówi ratownik medyczny Łukasz Fabich.

Podczas upałów powinniśmy też unikać wychodzenia z domu. Szczególnie w godzinach południowych, kiedy na zewnątrz jest największe nasłonecznienie.

W godzinach największego nasłonecznienia powinniśmy uciekać przed słońcem i chronić się w cieniu. W przypadku osób starszych i dzieci w ogóle warto ograniczyć wychodzenie z pomieszczeń, w których zazwyczaj jest dużo chłodniej niż na zewnątrz. Należy pamiętać również tym, aby w upalne dni ograniczyć wysiłek fizyczny oraz unikać gwałtownych zmian temperatury na przykład poprzez szybkie wbieganie do zimnej wody bezpośrednio po opalaniu - dodaje Łukasz Fabich.

Przeczytaj również: Nadciąga fala upałów. Czerwony alert dla Lubuskiego!

Niebezpieczny udar słoneczny

Wraz ze wzrostem temperatury rośnie ryzyko przegrzania organizmu, a co za tym idzie udaru słonecznego oraz udaru cieplnego. Wystarczy zbyt długie wystawianie się słońce i nieszczęście gotowe. Co powinno nas zaniepokoić?

Jeśli podczas ekspozycji na słońce poczujemy bóle głowy i karku, zawroty głowy czy nudności to znak, że powinniśmy jak najszybciej zejść ze słońca i natychmiast zacząć się schładzać. Wskazane są wtedy wilgotne okłady na ciało, spryskiwanie się wodą, zimne kompresy oraz przebywanie w miejscu przewiewnym. Sygnałem, którego nie wolno lekceważyć są dreszcze oraz zaburzenia lub utrata przytomności. To znak, że należy wezwać pogotowie - tłumaczy Marek Walczak, ratownik kwalifikowanej pierwszej pomocy.

Upały dokuczają też zwierzętom

Upały dają się we znaki również naszym czworonogom. Zwierzęta gorzej znoszą wysokie temperatury, bo nie mają gruczołów potowych, a przez to ich naturalna zdolność chłodzenia organizmu jest ograniczona. Dlatego, kiedy żar leje się z nieba, powinniśmy zadbać o nie w szczególny sposób. Pamiętajmy, aby miały zapewniony swobodny dostęp do chłodnej wody i przebywały w możliwie chłodnych pomieszczeniach. Pod żadnym pozorem nie zostawiajmy zwierzęcia zamkniętego w samochodzie. Temperatura rośnie w nim błyskawicznie i dla pupila może się to okazać zabójcze!

Pierwsza pomoc na wakacjach

Lato to czas beztroski i wypoczynku. Ale to również okres, kiedy narażeni jesteśmy na różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Właśnie teraz na porządku dziennym są różnego rodzaju urazy, wypadki czy omdlenia. W takich sytuacjach warto wiedzieć, jak skutecznie pomóc poszkodowanemu. Ważna jest choćby podstawowa znajomość zasad udzielania pierwszej pomocy.

Kiedy jesteśmy świadkami niebezpiecznego zdarzenia musimy przede wszystkim zadbać o własne bezpieczeństwo, w myśl zasady, że trzeba pomagać, ale nie kosztem własnego życia. Jeśli nam, jako osobom udzielającym pomocy, coś się stanie, nie będziemy już mogli nikomu pomóc. Kolejną czynnością, o której trzeba pamiętać jest wezwanie pomocy. Choć jest to dość oczywiste, to często zdarza się, że w ferworze akcji świadkowie zdarzenia zapominają numeru alarmowego albo liczą na to, że zrobi to ktoś inny. To są dwa najważniejsze kroki, po których możemy zająć się poszkodowanym zgodnie z własnymi możliwościami i umiejętnościami - tłumaczy Marek Walczak.

Wiele osób boi się udzielać pierwszej pomocy, bo nie chce wyrządzić poszkodowanemu jeszcze większej krzywdy. Tymczasem jak przekonują ratownicy - szansę na przeżycie zwiększa nawet ta wykonana nie do końca profesjonalnie.

Zobacz również:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Duże śniadanie nie pomaga schudnąć

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie