Lubuskie. Coraz więcej pacjentów w ciężkim stanie! Przybywa u nas chorych na COVID-19

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Rośnie liczba pacjentów z COVID-19 w lubuskich szpitalach. Coraz częściej zakażeni trafiają do szpitali w ciężkim stanie.
Rośnie liczba pacjentów z COVID-19 w lubuskich szpitalach. Coraz częściej zakażeni trafiają do szpitali w ciężkim stanie. Archiwum GL
Pandemia koronawirusa znów przybiera na sile. Dziś w całym kraju mamy 15 250 zakażeń. W województwie lubuskim jest 490 nowych przypadków. W wielu szpitalach zaczyna brakować miejsc dla chorych. Podobnie jest w placówkach w regionie.

Trudna sytuacja w Zielonej Górze

W Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, w którym dokładnie rok temu zdiagnozowano pierwszy przypadek koronawirusa w naszym kraju, sytuacja jest trudna. Zielonogórska lecznica od kilku tygodni notuje wzrost liczby pacjentów z COVID-19. Ostatnio bywały dni, że takich osób było już ponad 100, ale obecnie leczonych jest tam 89 zarażonych.

Niemal w całości zapełniony jest Kliniczny Oddział Chorób Zakaźnych. Mamy też szpital tymczasowy, który dysponuje 68 łóżkami, z których 25 jest respiratorowych - te łóżka też niemal w 100 procentach są zajęte. Oczywiście ta sytuacja jest zmienna, bo nie można powiedzieć, że cały czas wszystkie łóżka są zajęte, ale rzeczywiście ostatnio bywały dni, kiedy tych pacjentów było tak wielu, że nie mieliśmy gdzie ich przyjmować. Takie osoby były transportowane do innych placówek - mówi Sylwia Malcher-Nowak ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze.

Coraz więcej pacjentów w ciężkim stanie

W ostatnim czasie w zielonogórskim szpitalu przybywa pacjentów w ciężkim stanie, którzy wymagają podłączenia do respiratora lub tlenoterapii.

- Sytuacja wygląda inaczej niż na początku pandemii, kiedy do szpitala trafiali pacjenci z lżejszymi objawami - gorączką czy kaszlem. Dzisiaj hospitalizowane są osoby, które mają poważne problemy ze zdrowiem i często są w stanie zagrożenia życia - dodaje Sylwia Malcher-Nowak.

  • Obecnie szpital w Zielonej Górze zużywa dziennie 3 tony tlenu - to trzy razy więcej niż przed pandemią

Personel pracuje niemal bez przerwy

Rzeczniczka lecznicy przyznaje, że problemem w walce z kolejną falą pandemii może być nie tyle brak odpowiedniego sprzętu czy procedur, ale kadry medycznej. Zielonogórska lecznica jest jedynym szpitalem w województwie lubuskim, który ma oddział zakaźny, a zatrudniony tam personel od kilku miesięcy pracuje niemal bez przerwy. Brak rąk do pracy uniemożliwia między innymi zwiększenie liczby miejsc w szpitalu tymczasowym, który powstał w Centrum Zdrowia Matki i Dziecka w Zielonej Górze.

W planach jest uruchomienie 23 dodatkowych łóżek w szpitalu tymczasowym, ale najpierw musimy pozyskać odpowiednio wykwalifikowany personel. Chodzi głównie o lekarzy i pielęgniarki, którzy mogliby tam pracować - tłumaczy rzeczniczka zielonogórskiej lecznicy.

Aby lecznica tymczasowa mogła zyskać dodatkowe łóżka konieczne jest zatrudnienie co najmniej 5 kolejnych lekarzy i 5 pielęgniarek.

W Gorzowie też przybywa pacjentów

Nagły wzrost zachorowań na COVID-19 odczuwa także Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie. Jeszcze w połowie lutego pacjentów z potwierdzonym koronawirusem było tam około 80, ale dziś jest ich jeszcze raz tyle.

Liczba hospitalizowanych pacjentów budzi pewien niepokój, bo w ostatnich dniach systematycznie rośnie - przyznaje Agnieszka Wiśniewska, rzeczniczka WSzW w Gorzowie.

W szpitalu aktualnie przebywa 166 osób. Wśród nich jest 5 dzieci. Na zakaźnym oddziale intensywnej terapii leczonych jest natomiast 12 pacjentów. Placówka ma jeszcze 36 wolnych łóżek covidowych.

Ale choć gorzowski szpital dostrzega już nadejście kolejnej fali pandemii, to jednak przekonuje, że walkę z nią znacznie ułatwiają doświadczenia zdobyte w czasie ostatnich kilku miesięcy.

- Jesteśmy już nauczeni doświadczeniem, wiemy jak reagować i zachowywać się w sytuacjach, które wtedy były dla nas zupełnie nowe. Na początku pandemii nawet tak prozaiczne czynności jak odpowiednie założenie kombinezonu zabezpieczającego sprawiały sporo problemów, ale dziś mamy już ściśle określone procedury oraz wypracowane i przeszkolone wzorce - dodaje Agnieszka Wiśniewska.

Wolne tylko jedno łóżko i zajęte wszystkie respiratory

105. Kresowy Szpital Wojskowy w Żarach dysponuje 74 łóżkami, wśród których jest 7 stanowisk do wentylacji mechanicznej. Jeszcze miesiąc temu spadek liczby hospitalizacji na oddziałach covidowych pozwolił na przywrócenie do normalnego funkcjonowania oddziału chirurgii ogólnej w filii lecznicy w Żaganiu, który wcześniej także był oddziałem covidowym. Teraz liczba pacjentów kwalifikujących się do hospitalizacji zaczęła gwałtownie rosnąć. W ostatnich dniach obłożenie łóżek było
na poziomie około 95 procent. Dziś na 74 łóżka covidowe wolne jest tylko jedno. Zajęte sa także wszystkie respiratory.

Nasi lekarze zauważają, że pacjenci wymagający pomocy medycznej zgłaszają się z nieco innymi dolegliwościami, niż przyzwyczailiśmy się do tej pory. Oczywiście utrata smaku i węchu, kaszel, gorączka i osłabienie nadal są obecne w wywiadzie lekarskim, ale coraz więcej pojawia się chorych z tak zwanymi objawami zamaskowanymi, co oznacza, że pacjent zgłasza dolegliwości charakterystyczne dla wielu różnych poważnych chorób, jak na przykład zawał, udar czy depresja. Po wykonanej diagnostyce okazuje się najczęściej, że powodem ich dolegliwości jest właśnie zakażenie SARS CoV-2. Specjaliści obserwują też, że obecnie na ich oddziały pacjenci trafiają w stanach ciężkich - mówi Justyna Wróbel - Gądek ze szpitala w Żarach.

  • W szpitalu nadal obowiązuje zakaz odwiedzin, za wyjątkiem stanów terminalnych, na innych oddziałach niż covidowe.
  • Przy wejściu do szpitala prowadzony jest triage pacjentów - każda osoba ma mierzoną temperaturę ciała, a na terenie całego obiektu obowiązuje reżim sanitarny. Korytarze są wyposażone w dozowniki z płynami dezynfekującymi, obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa.
  • Zminimalizowano też przemieszczanie się pracowników pomiędzy budynkami i działami szpitala.

Pacjenci hospitalizowani w 105. Kresowym Szpitalu Wojskowym w Żarach to nie tylko mieszkańcy ościennych miast. Około 35 procent to spoza powiatu - między innymi z Zielonej Góry oraz Gorzowa.

W szpitalu w Drezdenku są jeszcze wolne łóżka covidowe

Na pierwszej linii frontu walki z pandemią jest także Szpital Powiatowy w Drezdenku, w którym od kilku miesięcy leczone są tylko osoby z COVID-19. Placówka dysponuje w sumie 126 miejscami dla chorych, a obecnie przebywa w niej 105 pacjentów. To nie tylko osoby z powiatu strzelecko-drezdeneckiego, ale również z pozostałych części województwa. To właśnie tu pod koniec lutego przetransportowanych zostało kilka osób z potwierdzonym koronawirusem, dla których zabrakło miejsca w szpitalu w Zielonej Górze. W Drezdenku zajęte są też wszystkie miejsca na oddziale intensywnej opieki medycznej.

  • Pod koniec lutego lecznica wzbogaciła się o cztery nowe łóżka dla pacjentów wymagających hospitalizacji z powodu zakażenia koronawirusem. Trafiły one właśnie na oddział intensywnej opieki medycznej

- To są bardzo nowoczesne łóżka, wyposażone w akumulator, który zapewnia mobilność, elektryczny stelaż umożliwiający pełną regulację pozycji pacjenta we wszystkich kierunkach oraz profesjonalne przeciwodleżynowe materace, które są niezwykle istotne w przypadku leczenia chorych, którzy długo muszą przebywać w pozycji leżącej. Może się wydawać, że łóżko szpitalne nie jest sprzętem, który pierwszy przychodzi na myśl jako ten ratujący życie, ale to jest rzecz bardzo ważna i potrzebna - mówi Tomasz Sakowski, ordynator OIOM-u w Szpitalu Powiatowym w Drezdenku.

Oprócz nowych łóżek placówka otrzymała też kilkadziesiąt kombinezonów ochronnych dla personelu medycznego.

Liczba wolnych łóżek "topnieje" z dnia na dzień

W województwie lubuskim przygotowanych jest w sumie 895 łóżek dla pacjentów covidowych - na 552 leczeni są pacjenci. Łóżek wyposażonych w respiratory jest 77, a zajętych jest 40.

W ostatnich dniach obserwujemy znaczny wzrost liczby zakażeń w skali kraju, a także w skali województwa. Wiąże się to także ze wzrostem zajętości łóżek. Jeszcze kilka tygodni temu zajętych było od 300 do 350 miejsc - teraz jest to ponad 500 Podczas jesiennego szczytu epidemii mieliśmy jako województwo przygotowanych prawie 1,5 tysiąca łóżek dedykowanych pacjentom covidowym. Tę infrastrukturę jesteśmy w stanie odtworzyć w stosunkowo krótkim czasie, zwłaszcza że w wielu lubuskich szpitalach udało się zrealizować inwestycje poprawiające jakość usług świadczonych pacjentom z koronawirusem - tłumaczy Karol Zieleński, dyrektor Biuro Wojewody Lubuskiego w LUW w Gorzowie.

Jak przekonuje Karol Zieleński - obecna liczba wolnych łóżek dla pacjentów covidowych stanowi bezpieczną bazę, a sytuacja w szpitalach jest analizowana na bieżąco.

- Wojewoda lubuski spotkał się z marszałek województwa. Podczas spotkania przeanalizowano możliwości zwiększenia zasobu miejsc szpitalnych w jednostkach samorządu województwa. W wyniku rozmów w najbliższym czasie powstanie ponad 50 nowych miejsc. Największym wyzwaniem jest zapewnienie personelu do opieki nad pacjentami - dodaje dyrektor Biura Wojewody Lubuskiego.

Od chwili wykrycia pierwszego przypadku koronawirusa w naszym kraju w Lubuskiem odnotowano 44 512 zakażeń. Niestety wirus zebrał też śmiertelne żniwo - dotychczas w regionie zmarło 1166 zakażonych osób.

Zobacz również:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie