Miasto chce wyciąć 424 drzewa. Dlaczego pójdą pd topór?

Redakcja
Trzy lata temu była wycinka przy ul. Kobylogórskiej. Wówczas mieszkańcy nie protestowali.
Trzy lata temu była wycinka przy ul. Kobylogórskiej. Wówczas mieszkańcy nie protestowali. Jarosław Miłkowski
Magistrat ogłosił przetarg na wycięcie 424 drzew w Gorzowie. Wśród miłośników zieleni podniósł się protest. Urzędnicy uspokajają: – Ponad 90 proc. z tej liczby to drzewa obumarłe – mówią.

„Skala wycinek jest porażająca” – pisze na facebookowym profilu „Stop wycince drzew w Gorzowie” internauta Adam. Część gorzowian krytycznie odnosi się do pomysłu urzędników, którzy chcą wyciąć 424 drzewa w różnych częściach miasta. Urzędnicy właśnie szukają firmy, która się tym zajmie. Informacja o tym pojawiła się w Biuletynie Informacji Publicznej. Gdy tylko natrafili na nią miłośnicy zieleni, od razu rozpowszechnili w internecie.
„Fajnie się ten dokument nazywa: „Usunięcie drzew z terenów zieleni miejskiej”. Jeżeli to są tereny zieleni, to po co usuwać stamtąd drzewa?” - pisze pod informacją o wycince kolejna z mieszkanek.

Jeden przetarg zamiast wielu

Miasto przyznaje, że sama liczba drzew w pierwszej chwili może mieszkańców szokować. – To jednak są drzewa w różnych częściach miasta. Gdybyśmy za każdym razem robili przetarg na wycięcie np. kilkunastu drzew, to by pewnie nie było zauważalne. Nas jednak wiele przetargów kosztowałoby znacznie więcej pieniędzy. Poza tym drzewa, które mają iść do wycinki są obumarłe. Nie znajdują się one na terenach pod inwestycje – informuje Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta.

Pośród 424 drzew do wycinki okazów obumarłych jest ponad 90 proc. – Pozostałe drzewa to okazy zamierające i nie rokujące szans na przeżycie. Na usunięcie wszystkich tych drzew zostały wydane decyzje administracyjne marszałka lubuskiego oraz wojewódzkiego konserwatora zabytków. Zakwalifikowano je do wycięcia między innymi dlatego, że stwarzają potencjalne zagrożenie dla życia i mienia ludzi – mówi rzecznik Ciepiela.
Spora liczba drzew, które planują usunąć urzędnicy, to pojedyncze okazy w różnych częściach miasta. Do wycięcia pójdą jednak też całe grupy drzew.

Gdzie wytną drzewa?

Najwięcej, bo około 200 sztuk obumarłych lub zagrażających bezpieczeństwu drzew zostanie wyciętych w parku Słowiańskim. Rosną one tuż przy ruchliwych ulicach. 47 sztuk – wszystkie obumarłe i także wzdłuż dróg – pójdzie pod topór przy ul. Dobrej. Około 40 kolejnych drzew obumarłych lub w bardzo złej kondycji zostanie wyciętych w rewitalizowanym aktualnie parku Kopernika. Oprócz tego około 20 sztuk zostanie wyciętych na skarpie Bohaterów Warszawy, a około 10 w parku przy szpitalu psychiatrycznym.
To, że informacja o wycince drzew wzbudziła zainteresowanie mieszkańców, nie powinno nikogo dziwić. Gorzów przez lata słynął jako „zielone” miasto, a mieszkańcy protestują, gdy tylko któraś z inwestycji ma spowodować wycinkę. Tak było np. przy przebudowie ul. Kostrzyńskiej czy przy zapowiedzi remontu alejek Marcinkowskiego. W zasadzie jedyną inwestycją, przy której wycinka drzew nie wzbudziła protestów, była przebudowa ul. Kobylogórskiej. Mieszkańcy mieli już dość uciążliwości związanych z rosnącymi tu topolami, a gdy zostały one wycięte, mówili naszemu reporterowi: - W końcu mamy widok na centrum.

Czytaj również:
Na placu zabaw w Gorzowie jest jak na patelni

WIDEO: Gorzów. Ulica Sikorskiego znów przejezdna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie