Miasto zostało z niczym, a miały być grube miliony

Redakcja
.
. sxc.hu
Spór z firmą, która zbudowała filharmonię, zakończył się przegraną. Za samowolną podmianę materiałów na tańsze urzędnicy żądali od spółki 5 mln zł. A okazało się, że to miasto ma dopłacić!

Nie tak miało być. Rok temu prezydent Tadeusz Jędrzejczak na specjalnej konferencji prasowej pewny swoich racji zapowiadał, że magistrat będzie walczył o pieniądze. Tymczasem zamiast 5 mln zł niezależny rozjemca przyznał miastu zaledwie 1 mln 34 tys. zł. Uwaga! Uznał jednak roszczenia firmy budowlanej na 1 mln 66 tys. zł! Czyli w sumie to miasto musi dopłacić. Wróćmy jednak do początku: skąd się wzięła kwota 5 mln zł?To różnica wartości materiałów pomiędzy tymi, które mieliśmy mieć w filharmonii, a pomiędzy tańszymi zamiennikami, które ostatecznie zamontowano. Według urzędu - to sprawa kluczowa! - bez zgody miasta. Przypomnijmy, że właśnie od tej tajemniczej podmiany zaczęła się afera, która dziś badają śledczy ze Szczecina, a zarzuty ma już pięć osób. - Grozi im do pięciu lat więzienia - mówi szczeciński prokurator Stanisław Felsztyński.A to przecież już kolejny kosztowny problem związany z tą inwestycją. Najsłynniejszy był wart prawie 6 mln zł. Przypomnijmy: tyle mieliśmy domagać się od firmy, która jako pierwsza obiecała budować nam filharmonię w 2006 r. Kontrakt został zerwany. Miasto odgrażało się, że nie odpuści i... skończyło się niczym. Spółka powołała się na zlikwidowane niedługo później przepisy (w dużym skrócie wymagały, by zamawiający inwestycję na zawołanie pokazał pieniądze na przeprowadzenie budowy, a w budżecie nie było wolnych 60 mln zł) i nie zapłaciła ani grosza.Inny z głośnych sporów - jak udało się nam dowiedzieć - jest już na dobre rozwiązany. Chodzi o remont ul. Sybiraków. Modernizacja tej ulicy kosztowała 4 mln zł, połowę sumy miał nam dołożyć budżet państwa w ramach tzw. schetynówek. Jednak nie udało się wykonać robót do listopada 2010 r., a ten termin był jednym z kluczowych warunków dopłaty. Drogowcy tłumaczyli się surową zimą, ale urzędnicy odpowiadali, że pozwą firmę do sądu za stracone dofinansowanie. Ile udało się odzyskać z dwóch milionów? - Od wykonawcy na podstawie decyzji rozjemcy z dnia 28 października zeszłego roku i zawartej przed sądem ugody z kwietnia tego roku otrzymamy kary na kwotę 312 tys. zł. Ponadto firma zgodziła się wypłacić nieuznawane wcześniej kary z tytułu usuwania usterek na kwotę 297 tys. zł - poinformowała nas wczoraj rzeczniczka magistratu Anna Zaleska. To w sumie daje nieco ponad 600 tys. zł. Czyli jesteśmy na tym interesie 1,4 mln zł do tyłu...Na dokładkę straciliśmy niedawno 2,5 mln zł na innym sporze. Jak pisaliśmy przed miesiącem magistrat musi wypłacić taką sumę firmie Domy Kupca. Spółka ta wygrała z nami w sądzie. Przez lata Domy dzierżawiły miejskie budynki. W ich remont wkładały niemałe sumy. Lecz gdy w 2007 r. podlegający miastu Ośrodek Sportu i Rekreacji odebrał obiekty, nie zgodził się na wypłatę 1,8 mln zł poniesionych przez firmę kosztów. Teraz, po latach sporów, musimy więc wyłożyć 2,5 mln zł.O ile sprawa z ul. Sybiraków jest już zakończona, o tyle o 5 mln zł urząd - pomimo decyzji rozjemcy - ciągle chce walczyć. - Zamierzamy odwołać się od decyzji - zapowiedziała nam rzeczniczka magistratu Anna Zaleska. Ale zapowiedzi nie uspokajają krytyków obecnej władzy. - Przez zaniechania i błędy urzędników tracimy wymierne sumy. To nie są drobne, tylko miliony. A do tego dochodzą zarzuty prokuratorskie, bo przecież ma je, za filharmonię, jeden z byłych urzędników. Co gorsza, buńczuczne zapowiedzi walki o rekompensaty podejmujemy nie mając - jak widać - racji ani argumentów - ocenia radny PiS Sebastian Pieńkowski.Czy i ile ostatecznie gotówki odzyskamy za filharmonię? Kolejne odwołania i walka o pieniądze zajmą miastu najpewniej kilka miesięcy.

Galerie handlowe otwarte od 1 lutego?

Wideo

Materiał oryginalny: Miasto zostało z niczym, a miały być grube miliony - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie