Na test na koronawirusa trzeba czekać długie godziny. Czytelnik pyta: - Można przyspieszyć procedury?

Redakcja

Wideo

Pan Roman na pobranie wymazu czekał trzy i pół godziny. - Wiele z tego czasu pochłania papierologia. Czy badań nie można przyspieszyć? - pyta.

- To, jak rozwiązana jest sprawa z pobieraniem wymazów, to woła o pomstę do nieba - mówi nam pan Roman, nasz Czytelnik. Kilka dni temu zaczął podejrzewać u siebie, że może mieć covida. Zgłosił się do swojego lekarza rodzinnego, a ten dał mu skierowanie na test na koronawirusa.

Procedura trwa za długo?

W Gorzowie bezpłatne testy można zrobić w trzech miejscach. W piątek 30 października otwarty został mobilny punkt w parkingu podziemnym przy filharmonii. W środę 4 listopada został uruchomiony kolejny „samochodowy” punkt na szpitalnym terenie przy ul. Dekerta (z wjazdem od ul. Czartoryskiego, tuż za Castoramą). Dla osób niezmotoryzowanych jest też trzeci punkt - w budynku nr 8 szpitalnego kompleksu przy ul. Walczaka.

Pan Roman wybrał się na test do parkingu filharmonii. Tutaj punkt jest czynny od 14.00 do 18.00.
- Ta cała procedura trwa za długo. Sam wymaz to kwestia około minuty, ale sprawy papierkowe trwają znacznie dłużej. Przecież wszystkie moje dane są w systemie służby zdrowia. Po co zatem tracić kolejne minuty na to, by to wszystko jeszcze raz zapisać?! - mówi Czytelnik. Jego zdaniem system można byłoby usprawnić. Jak? Dane dotyczące poszczególnego pacjenta można byłoby pobierać bezpośrednio z systemu. Swoje dane każdy z podjeżdżających na test mógłby już przygotować w domu, czyli wydrukować sobie kwestionariusz i samemu go wypełnić.

Czytelnik: W samochodach czekają ludzie chorzy!

- W kolejce na wymaz czekało około 50 osób. Gdyby tak na każdej z nich oszczędzić 2-3 minuty, o ile sprawniej szła by cała procedura poboru wymazu - mówi Czytelnik. - Przecież w samochodach na test czekają osoby chore, bardzo często z wysoką gorączką.

- Moja żona też miała skierowanie na test. Przyjechała o 15.30 z temperaturą około 39 stopni. Czekała do 18.00, ale się nie załapała - mówi Czytelnik.

Ja się załapałem pewnie dlatego, że przyjechałem na długo przed otwarciem. Przyjechałem około 12.00. Test przeszedłem około 15.30. Na wynik testu czekam już prawie dwie doby, ale to już inny temat - mówi pan Roman.
Za wszystkie punkty do testowania odpowiada szpital wojewódzki.

Czy można usprawnić badania?

- Niestety, choć chcielibyśmy przyspieszyć całą procedurę, nie jesteśmy w stanie tego zrobić. To wynika z tego, że dane dotyczące próbek i pacjentów są spisywane na jednej karcie zbiorczej, którą później wraz z próbkami przekazujemy do pracowni mikrobiologii w naszym szpitalu. Nie jest to zatem tak, że od każdego pacjenta można byłoby wziąć kartkę z jego danymi. Później i tak te wszystkie dane trzeba byłoby przepisać na kartę zbiorczą. Pojawiłby się pewnie problem z tym, że ktoś jakiegoś punktu by nie wypełnił, ktoś inny zrobiłby to z kolei nieczytelnie. Najszybciej będzie, jeśli dane spisane zostaną przy okazji badania - tłumaczy Agnieszka Wiśniewska, rzeczniczka szpitala.
- To skoro tak, to przecież jeden z żołnierzy z punktu mógłby podejść z tą kartą zbiorczą do czekających i spisać dane - zauważa Czytelnik.
- Przeanalizujemy, czy można to usprawnić- odpowiada rzecznik Wiśniewska.
W ciągu dnia w trzech gorzowskich punktach testowanych jest kilkaset osób. Dodajmy, że punkt przy Dekerta czynny jest od 9.00 do 13.00, a przy Walczaka - od 8.00 do 16.00.

Czytaj również:
Jak wygląda punkt poboru wymazów w parkingu filharmonii?

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie