Najbardziej kolorowy dworzec w Międzyrzeczu

Aleksandra Gajewska - Ruc
Archiwum prywatne
Nie jest to zwykły dworzec, bo znajduje się na piętrze, brak tam peronów i nie sprzedaje się biletów, ale ruch na nim spory, bo ludzie opuszczają ten dworzec z naprawdę odjechanymi strojami i nie tylko. "Dworzec Tworzec" to, jak mówią jego założyciele, Aleksandra Banak i Paweł Jóźwiak, Pracownia Twórcza, zajmująca się realizacją zadań wszelakich, od projektowania i szycia strojów dla dzieci i dorosłych, poprzez usługi dekoratorsko-malarskie i reklamowe, aż po organizację różnego rodzaju imprez.

- Kilka lat temu widzieliśmy płonący dworzec PKP w naszym mieście. Pomyśleliśmy ,że skoro nie mamy już dworca, to możemy sobie tą nazwę zwędzić i stworzyć miejsce, gdzie codziennie, o każdej porze dnia i nocy będziemy pomagać ludziom zrobić coś, czego sami nie potrafią - wspomina początki pracowni Ola. - Postanowiliśmy połączyć nasze wszystkie talenty i podzielić się nimi z ludźmi. Udało się - dodaje.

Ona z wykształcenia jest dekoratorką wnętrz, on grafikiem komputerowym, łączy ich wspólna pasja do szeroko pojętej sztuki. Uzupełniają się doskonale, wspólnie tworzą i wykonują projekty dekoracji ściennych, reklam, różnego rodzaju nadruków na koszulkach. Jednym z wielu koników Oli jest szycie. Niebanalne, często zaskakujące pomysły, a przy tym oryginalne wykonanie sprawiają, że wychodzące spod jej ręki ciuszki to małe arcydzieła. Stroje cieszą się sporą popularnością, a w wypożyczalni każdy może znaleźć coś dla siebie. W powietrzu wyczuwalna jest iście artystyczna aura, co sprzyja wyborom najbardziej zwariowanych kreacji. Są tam tradycyjne stroje aniołków, księżniczek czy kowboi, ale i Deadpoola, Reksia lub Zombie.

Dworzec współpracuje z różnymi instytucjami jak Sulęciński Ośrodek Kultury, Klub Garnizonowy w Międzyrzeczu, Ośrodek Kultury w Lubrzy. - Wspólnie ze stowarzyszeniem "iCoTam" z Sulęcina, razem robimy rzeczy wielkie dla najmniejszych. Organizujemy Eko-Orkiestry, plenery i warsztaty plastyczne - opowiada Ola.

Świetnie wychodzi im też dekorowanie wnętrz, sklepowych witryn, tworzenie okolicznościowych ślubnych aranżacji. Jak trzeba, pracownicy dworca zorganizują też imprezę, że mucha nie siada. - Szukamy ciekawych i inspirujących zleceń, nie lubimy rutyny, nudy, zwyczajności. Im bardziej zwariowany pomysł, tym więcej spalamy dla niego energii. Pędzimy zawsze na 6 biegu. Nie jesteśmy ideałami, po prostu mamy zasadę, żeby łączyć piękne z pożytecznym, a naszą prace zamieniać w zabawę z profesjonalnym podejściem - mówią o sobie Ola i Józek. Podsumowując, z "Dworca Tworca" odjeżdżają same fajne projekty i to w różnych kierunkach, bo z wielobarwnych usług pracowni korzystają już nie tylko mieszkańcy Międzyrzecza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie