Najpiękniejszy lodołamacz na świecie jest w Gorzowie. Obchodzi ważną rocznicę! Wiecie, że kiedyś Kunę zaatakowali "terroryści"?

red.
Lodołamacz Kuna to - naszym zdaniem - najpiękniejszy lodołamacz na świecie. Widzieliście kiedyś, jak piękne są jego wnętrza?
Lodołamacz Kuna to - naszym zdaniem - najpiękniejszy lodołamacz na świecie. Widzieliście kiedyś, jak piękne są jego wnętrza? arch. GL
Ale ten czas płynie! Uwierzycie? 21 maja mija 16 lat od chwili, gdy odrestaurowany lodołamacz Kuna wypłynął w pierwszy rejs. Tak, tak! Było to w 2005 r.!

- Jaka ona jest śliczna! - mówił podczas pierwszego rejsu po renowacji zachwycony Kuną jej kapitan - śp. Jerzy Hopfer. Mieszkańcy też byli pod wrażeniem wiekowego lodołamacza.

Przygotowania do premiery

Do premiery wodniacy solidnie się przygotowywali. W czwartek (czyli 19 maja 2005 r.) uruchomili silnik, w piątek połączyli sterówkę z maszynownią. Wtedy wyszedł problem: śruba mieliła wodę jak należy, ale jednostka ledwie posuwała się do przodu. Wtedy zapadła decyzja o dociążeniu Kuny - napełniono wodą trzy puste zbiorniki w dolnej części lodołamacza, śruba obniżyła się o 10 cm i... o to chodziło! Kuna pięknie rwała przed siebie.

A trzeba pamiętać, że to wiekowa łajba. „Statek zbudowany został w roku 1884 w stoczni Danziger Schiffswerft & Kesselschmiede Feliks Devrient & Co. w Gdańsku” - przypomina oficjalna witryna www.kuna.gorzow.pl.

Po wielu przygodach na przeróżnych wodach w latach siedemdziesiątych został przeholowany do Gorzowa. „Zatonął w basenie stoczniowym w 1981r. i przeleżał pod wodą blisko 20 lat” - czytamy na stronie.

To nie była lekka robota!

Remont Kuny trwał całe lata. Kosztował ćwierć miliona. Połowę kosztów pokryło miasto, połowę zdobyło Stowarzyszenie (Kuna zarobiła część tej kwoty). Ale pojawił się kolejny problem: luka w przepisach. Bo czym miała być Kuna? Nie było wówczas czegoś takiego jak statki muzealne (a szkoda, bo zbudowana w 1884 r. Kuna idealnie by się na taki nadawała). Były jednak statki szkolne. Stowarzyszenie wymyśliło więc jednostkę muzealno – edukacyjną.
Tylko że skoro nie był to statek pasażerski, to można było zabrać na niego jedynie 14 osób. I tu znowu wodniacy mieli szczęście: obeszli przepis. Na pokład mogli zabrać 38 gości. Bo formalnie nie byli to pasażerowie, tylko… grupy edukacyjne. Warunkiem była jednak edukacja. Stąd – gdy Kuna po odbudowaniu od 2005 r. zaczęła pływać po Warcie - jej śp. kapitan Hopfer każdy rejs zaczynał od pogadanki. – Tak spełniałem kwestię edukacji – opowiadał nam.

Warto dodać jeszcze jedną ciekawostkę: w 2014 r. Kuna wzięła udział w ćwiczeniach antyterrorystycznych. Policjanci z pomocą helikoptera odbijali ją z rąk bandziorów.
Tutaj jest wideo z tej akcji:

W galerii znajdziecie zdjęcia Kuny z różnych lat, momentów i wydarzeń. Są tam także fotografie śp. Jerzego Hopfera.

TAK KIEDYŚ WYGLĄDAŁO NASZE MIASTO

Wideo

Dodaj ogłoszenie