Schody Donikąd zarosły, że aż wstyd. Co z remontem? Radny pyta, ile by kosztowała przebudowa

red.
Schody Donikąd zarosły okropnie. Wyglądają jak zapomniana konstrukcja na opuszczonej wyspie
Schody Donikąd zarosły okropnie. Wyglądają jak zapomniana konstrukcja na opuszczonej wyspie arch. GL/arch. Czytelników/materiały UM
Udostępnij:
Zaraz minie kolejna rocznica od chwili, gdy zamknięto dla pieszych Schody Donikąd. Dla jednych to klimatyczne miejsce, dla innych pomnik PRL-u, ale wszyscy zgadzają się chyba, że obecny wygląd konstrukcji to wstyd dla miasta.

Radny Sebastian Pieńkowski wystosował niedawno w sprawie schodów interpelację. Chce wiedzieć, czy remont w ogóle jest rozważany, a jeśli tak, to ile by kosztował i skąd miasto mogłoby wziąć na to pieniądze (chodzi o warianty finansowania). My też jesteśmy tego ciekawi i z niecierpliwością czekamy na odpowiedzi władz Gorzowa.

Temat schodów wraca jak bumerang

Przypomnijmy: temat remontu Schodów Donikąd wrócił jak bumerang. Teraz pojawił się ponownie przy okazji rozstrzygnięcia konkursu urbanistycznego na zagospodarowanie kultowego przejścia. W ogłoszonym wiosną przedsięwzięciu udział wzięli studenci Politechniki Poznańskiej.

Konkurs był efektem współpracy miasta z poznańską uczelnią. Studenci wydziału architektury pracowali nad rozwiązaniami od marca do czerwca w ramach zajęć z urbanistyki. Zespoły studenckie miały za zadanie zaprezentowanie pracy na czterech planszach oraz w części opisowej - mówi Dariusz Górny, miejski architekt.

Przedmiotem prac były nie tylko same schody, ale także ich otoczenie urbanistyczne i zagospodarowanie całego kwartału.

Wizje i koncepcje studentów mają pomóc w rozmowach o przyszłości tego terenu, bo Schody Donikąd należy traktować wyłącznie jako jeden z elementów przestrzeni, który jest początkiem dyskusji, ale na pewno nie jego najistotniejszym elementem - mówi wiceprezydent Gorzowa Jacek Szymankiewicz.

Studenci mieli ciekawe pomysły

Na konkurs wpłynęły w sumie 22 prace. Miasto zaprezentowało już najlepsze pomysły. Autorkami zwycięskiej wizualizacji są Agata Wojtkowiak oraz Rozalia Idziak. Według koncepcji przygotowanej przez studentki - schody powinny zostać całkowicie przebudowane, tak aby mogły pełnić rolę reprezentacyjną.

Wraca temat Schodów Donikąd w Gorzowie. Czy to kultowe miejsce dostanie nowe życie?
W ten sposób miasto chciało pozyskać pomysły na zagospodarowanie tego zaniedbanego miejsca.
UM w Gorzowie

- Zaprezentowane w zwycięskiej pracy rozwiązania kreują nową jakość przestrzeni w tym rejonie miasta. W udany sposób została wykształcona strefa przejściowa między tym co miejskie, a tym co parkowe. Użytkownik ma możliwość dotarcia na wzniesienie parkowe na kilka różnych sposobów, w tym, co jest istotne dla osób niepełnosprawnych, drogą bez barier architektonicznych. Udana propozycja zwieńczenia rozwiązania multifunkcjonalnym placem i budynkiem restauracji z panoramicznym widokiem na miasto. Dużo zieleni, fontanna i atrakcyjny wizerunek od strony miasta dopełniają całość zamierzenia - tłumaczy Dariusz Górny.

Od pomysłu do realizacji daleka droga

Ale rozstrzygnięcie konkursu to dopiero wstęp do rozmów o przyszłości Schodów Donikąd. Teraz miasto zamierza szukać prywatnych firm, które chciałyby współpracować przy zagospodarowaniem tego terenu.

- Ponad rok temu zrewitalizowany został Park Siemiradzkiego, który cieszy się popularnością wśród mieszkańców, a Schody Donikąd stanowią jego integralny element. Ponadto w pobliżu ruszyły pace prywatnego właściciela związane z zagospodarowaniem przestrzeni na skrzyżowaniu ulic Drzymały i Walczaka. To doskonały powód, by wrócić do tematu i podjąć rozmowy z właścicielami gruntów w sąsiedztwie schodów, ponieważ teren nie należy w całości do miasta. To istotny element planowania przyszłości tego skweru - mówi Jacek Szymankiewicz.

Do końca roku magistrat chce przeprowadzić specjalny test rynkowy, polegający na rozmowach z przedstawicielami sektora prywatnego o możliwościach współpracy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.

Test rynkowy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego jest to wstępne badanie zainteresowania partnera prywatnego realizacją przedsięwzięcia wspólnie z miastem. Partnerstwo publiczno-prywatne to skomplikowany proces. Projekt prawdopodobnie będzie mocno rozciągnięty w czasie – opowiada wiceprezydent Szymankiewicz.

A to oznacza, że na przebudowę Schodów Donikąd oraz ich najbliższego otoczenia najprawdopodobniej trzeba będzie poczekać jeszcze kilka kolejnych lat.

Zobacz również:

WIDEO: Tak znikało kino Kopernik w Gorzowie. Mamy archiwalne nagranie sprzed lat

Wideo

Dodaj ogłoszenie