Sklepy ogniskiem zakażeń koronawirusem. "Przynajmniej połowa osób nie nosi tam maseczek"

OPRAC.:
Marta Zalewska
Marta Zalewska

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W Polsce wzrasta liczba zakażeń koronawirusem. Problemem są m.in. "ogniska sklepowe", czyli punkty handlowe i usługowe, w których Polacy nie stosują się do obowiązku noszenia maseczek. Ministerstwo apeluje, by stosować się do tych obostrzeń.

Po raz kolejny w ciągu kilka dni dzienna liczba potwierdzonych zakażeń przekroczyła 500. W związku z rosnącą liczbą zakażeń koronawirusem w Polsce, głos zabrało Ministerstwo Zdrowia. Rzecznik resortu uspokaja, że liczba 600 przypadków dziennie nie powinna zostać osiągnięta. - Nie sądzę, żebyśmy dobrnęli do granicy 600 przypadków, ale niczego nie można do końca przewidzieć - mówił Wojciech Andrusiewicz w rozmowie z dziennikarzami.

Jednocześnie rzecznik Ministerstwa Zdrowia zwrócił uwagę na duży problem, jakim są tzw. ogniska sklepowe. Chodzi o punkty handlowe i usługowe, w których Polacy nie stosują się do obowiązku noszenia maseczek, przez co zwiększają ryzyko zakażeń. Dlatego resort zdrowia apeluje, by przestrzegać nakazu zasłaniania nosa i ust. - Jesteśmy w sklepie, to jest pomieszczenie zamknięte, mamy obowiązek założyć maseczkę. Niestety, dzisiaj przynajmniej połowa osób w sklepach nie nosi maseczek. I zaczynają się pojawiać ogniska - podkreślił rzecznik Wojciech Andrusiewicz.

W walce z "ogniskami sklepowymi" mogą pomóc również sprzedawcy i właściciele sklepów - wystarczy, że będą zwracali uwagę klientom, którzy nie przestrzegają obowiązku zakrywania twarzy. Rzecznik resortu zdrowia przypomina, że egzekwowanie przestrzegania obostrzeń, leży również w interesie właścicieli obiektów. Proponuje, by wyznaczyć pracownika odpowiedzialnego za weryfikowanie tego obowiązku wśród klientów. - Klienci nie przywiązują wagi do maseczek, bo widzą, że ekspedienci i właściciele sklepów tego nie wymagają od nich. Może warto wydelegować jednego pracownika, żeby potem nie mieć problemu z bieżącymi dochodami, gdy sklep będzie przez dwa tygodnie zamknięty z powodu kwarantanny - sugeruje rzecznik ministerstwa.

Czy wrócą obowiązkowe maseczki?

Czy w związku z rosnącą liczbą zakażeń w Polsce wrócą restrykcje z początku pandemii: obowiązkowe maseczki, limity osób i zamknięte granice? O takiej możliwości mówił już kilka tygodni temu Łukasz Szumowski, minister zdrowia. Szef resortu zdrowia zapowiedział, że Polska przygotowuje się do drugiej fali epidemii, która ma nadejść jesienią. Wówczas ma powrócić obowiązek zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych, który znamy z początku pandemii. Przedstawiciele rządu zapewniają jednak, że ponowny lockdown nie jest rozważany.

Źródło: TVN24/x-news

Materiał oryginalny: Sklepy ogniskiem zakażeń koronawirusem. "Przynajmniej połowa osób nie nosi tam maseczek" - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie