Tłum krzyczał: „Na krzyż z Nim!”. Takie było Gorzowskie Misterium Męki Pańskiej

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
W Gorzowskim Misterium Męki Pańskiej zagrało kilkadziesiąt osób.
W Gorzowskim Misterium Męki Pańskiej zagrało kilkadziesiąt osób. Jarosław Miłkowski
W piątkowy wieczór 31 marca na placu w pobliżu parafii Pierwszych Męczenników Polski odbyło się II Gorzowskie Misterium Męki Pańskiej. – To było mocne przeżycie – mówił po przedstawieniu bp Adrian Put.

„Gorzowska Pasja”, jak można określić półgodzinny spektakl, który rozgrywał się na placu Jana Pawła II, to inicjatywa „zwykłych” mieszkańców skupionych w Gorzowskim Towarzystwie Kulturalno-Społecznym. Gorzowskie Misterium Męki Pańskiej po raz pierwszy przygotowali w zeszłym roku. W piątkowy wieczór 31 marca zorganizowali spektakl po raz kolejny. W rolę Chrystusa, Piłata, Maryi, Szymona z Cyreny, Weroniki czy rzymskich żołnierzy oraz tłumu skandującego: „Na krzyż z Nim!” wcieliły się osoby, które nie są zawodowymi aktorami. A przedstawienie, które przygotowali, było poruszające. Wielu zgromadzonych widząc postać Chrystusa upadającego pod ciężarem krzyża czy bitego przez Rzymian, zwyczajnie płakało.

- To było mocne przeżycie – mówił po misterium bp Adrian Put, biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. - Ja dziś bardzo mocno przeżyłem tę prawdę, że w jakiś sposób w tej posłudze zostałem włączony w grono następców apostołów. A ich tam, podczas ostatnich godzin życia Chrystusa, nie było. Oni nie wytrzymali, uciekli. Tylko Jan gdzieś z daleka spoglądał – mówił biskup.

- O to chodziło, żeby w piątek, przed Niedzielą Palmową – Niedzielą Męki Pańskiej, było takie preludium wprowadzające nas w Wielki Tydzień – mówił z kolei ks. Bogusław Kaczmarek, proboszcz parafii Pierwszych Męczenników Polski, na terenie której odbywało się misterium. - Można Mękę Pańską czytać i starać się ją ogarnąć intelektualnie. Tutaj jednak dochodzą emocje, dochodzi przeżycie i także psychologia tłumu. Stajemy się nie tylko obserwatorami, ale też uczestnikami, aktorami tych wszystkich wydarzeń. Każdy z nas chciał siebie tu odnaleźć i odpowiedzieć sobie na pytanie: po której stronie bym był, jakie stanowisko bym zajął? czy w tym tłumie, który dziś krzyczał: „Na krzyż z Nim”, byłbym za tym, żeby Chrystusa uwolnić, a może miałbym odwagę Weroniki…? Z taką refleksją i z takim pytaniem powinniśmy wrócić do naszych domów – mówił kapłan.

Gorzowskie Misterium Męki Pańskiej prawdopodobnie stanie się już wielkopostną tradycją. W piątek 31 marca, mimo padającego deszczu, na spektakl przyszło kilkaset osób.

Czytaj również:
Ilu wiernych chodzi u nas do kościoła? Mamy najnowsze dane z naszego regionu

iPolitycznie - Czy słowa Stefańczuka o Wołyniu to przełom?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie