Udar mózgu w Lubuskiem to wielki problem. Rozmawiamy z neurologiem Janem Mejnartowiczem

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Zachorowalność na udar mózgu jest w województwie lubuskim bardzo wysoka.
Zachorowalność na udar mózgu jest w województwie lubuskim bardzo wysoka. Nowy Szpital w Świebodzinie
Udostępnij:
Województwo lubuskie zajmuje niechlubne pierwsze miejsce w Polsce pod względem liczby udarów na 100 tysięcy mieszkańców. Co więcej, bez względu na szerokość geograficzną, wciąż wielu chorych nie uzyskuje pomocy wystarczająco szybko. Z okazji Europejskiego Dnia Profilaktyki Przeciwudarowej, przypadającego 10 maja, rozmawiamy z z dr n. med. Janem Mejnartowiczem, ordynatorem oddziału neurologii z pododdziałem udarowym w Nowym Szpitalu w Świebodzinie.

Czym jest udar mózgu?
To choroba, która wynika z zaburzeń krążenia krwi w naczyniach mózgowych. Najczęściej przyczyną jest zamknięcie tętnicy, co prowadzi do zawału, innymi słowy niedokrwienia części mózgu. Innego rodzaju uszkodzeniami są wylewy krwi (udar krwotoczny), spowodowane pęknięciem naczynia. Do udaru zaliczany jest też krwotok podpajęczynówkowy, gdzie również dochodzi do pęknięcia naczynia, ale wówczas krew nie wylewa się bezpośrednio do tkanek mózgu, tylko w jego otoczeniu, czyli w przestrzeni podpajęczynówkowej. Innym rodzajem jest udar żylny. W wyniku zakrzepicy naczyń żylnych, które odprowadzają krew z mózgu, może dojść do wylewów lub niedokrwień. To dużo rzadsza postać, a zarazem najtrudniejsza do rozpoznania przyczyna udaru. Udar mózgu ma różne nasilenia. Jeżeli nieduże naczynia, o rozmiarach milimetrowych bądź poniżej milimetra, zostaną zamknięte, wówczas szkody będą raczej mniejsze. Z kolei przy dużych naczyniach, które docierają do znacznej części mózgu, skutki są duże. Objawy samego udaru zasadniczo zależą od uszkodzonego obszaru. Przy uszkodzeniach półkul, będą to niedowład, porażenie, charakterystyczne, połowicze zaburzenia widzenia, czy też zaburzenie czucia, obniżenie progu bólu.

Wspomniał Pan o objawach, a skoro jest kilka rodzajów udarów, czy osoba niedoświadczona, która zauważy u kogoś pierwsze sygnały, ma szansę je rozpoznać i udzielić pierwszej pomocy?
Tak. O ile czasami występują rzadkie postacie udarów, gdzie trudność w rozpoznaniu może mieć nawet lekarz doświadczony w ich leczeniu, o tyle generalnie wymienia się podstawowe objawy. Są to niedowłady, gdy pacjent nie jest w stanie unieść w ogóle ręki bądź nogi lub gdy one opadają, do tego dochodzi wykrzywienie twarzy. Zazwyczaj ręka, noga i twarz wykazują objawy po tej samej stronie ciała. Mogą temu towarzyszyć zaburzenia mowy, która przybiera charakter niewyraźnej, bełkotliwej, bywa nawet całkowicie niezrozumiała. Pacjentowi brakuje słów albo je myli, czasami słowa przypominają te docelowe, jednak niekiedy chorzy przestają nawet mówić w ogóle, choć są przy tym przytomni. Kolejny objaw - zaburzenia widzenia w połowie pola widzenia. Pacjenci tego problemu mogą nie zauważyć. Jest to zadziwiające, bo nie widzą, że nie widzą. Ponadto mówi się o zawrotach głowy, choć właściwszym określeniem byłyby zaburzenia równowagi. Co ważne, w udarze mózgu objawy narastają szybko, to nie są dni i tygodnie, ale raczej minuty i godziny, najwyżej kilka godzin. W przypadku krwotoku podpajęczynówkowego, we wstępnym etapie nie objawia się on objawami ubytkowymi, czyli niedowładami, niedowidzeniami, ubytkami czucia, zaburzeniami koordynacji, natomiast silnym, nagłym bólem głowy. Większość "zwykłych" bólów głowy, jak migrena, nasila się stopniowo, natomiast w tym przypadku ból rozwija się bardzo szybko, niektórzy określają to jako uderzenie kijem w głowę, bólowi może towarzyszyć utrata przytomności. Część objawów udaru niedokrwiennego może się wycofywać, co wynika z tego, że organizm ma pewną zdolność do udrożnienia zamkniętego naczynia albo to zamknięcie nie jest pełne. Te symptomy są istotne, nie należy ich lekceważyć, ponieważ mogą sugerować, że w ciągu tygodnia nastąpi udar mózgu. Ważne, aby je rozpoznawać i szybko, przynajmniej w ciągu doby, zareagować. Raz czy drugi może się udać, a za trzecim razem te objawy neurologiczne zostaną utrwalone i dokona się udar. Jeśli do tego dojdzie, powinniśmy szukać pomocy w oddziałach ratunkowych. To może być trudne do rozpoznania, bo pacjent przyjdzie i powie, że mu już ustąpiło i jest tak, jak przed atakiem. Ale jesteśmy w stanie to rozpoznać i świadek udaru też jest w stanie.

I co taka osoba może zrobić, jak pomóc?
Gdy podejrzewamy udar mózgu należy bezwzględnie wezwać pogotowie ratunkowe. Właściwie nie podejmuje się przedratowniczo żadnych specjalnych działań. Przygotujmy dokumentację medyczną pacjenta, aby była dostępna dla personelu medycznego, przygotujmy leki jakie stosuje pacjent, a samego pacjenta zabezpieczmy, gdyby występowały wymioty, należy położyć go na boku, by się nie zachłysnął. W przypadku dokonującego się, a nie już dokonanego, udaru mamy możliwość leczenia, które czasami - bo niestety nie u wszystkich - może doprowadzić do wyleczenia. Może być i tak, że siły organizmu doprowadzą do samoistnego odetkania się naczynia i jeśli to nastąpi dość szybko, następstwa będą niewielkie.

Jak się leczy udar?
Mamy techniki farmakologiczne, czyli podawanie leku, który rozpuszcza skrzeplinę czy też zator. Nazywa się to leczeniem trombolitycznym, wówczas lek jest podawany dożylnie i to od lat stanowi standardową opiekę w szpitalach neurologicznych z pododdziałami udarowymi. Jeszcze bardziej zaawansowaną techniką jest udrażnianie mechaniczne, wewnątrznaczyniowe usunięcie skrzepliny i jest wykonywane tylko w niektórych ośrodkach. W naszym uniwersyteckim, zielonogórskim ośrodku na razie takie zabiegi wykonywane są pilotażowo, ale na świecie jest to metoda uznana za standard opieki.

A w jaki sposób zapobiegać?
Z badań wynika, że jedną z najsilniejszych przyczyn ryzyka wystąpienia udaru mózgu - i krwotocznego i niedokrwiennego - jest nadciśnienie tętnicze. Oczywiście nie jest to kwestia jego jednorazowego wzrostu, tylko długo utrzymującego się spoczynkowego nadciśnienia tętniczego, stąd ważne są pomiary samodzielne. Przy tym trzeba powiedzieć, że górne granice norm obowiązują w gabinetach pielęgniarskich i lekarskich, domowe wartości są nieco niższe i dlatego uważam, że ważne, aby pomiary były dokonywane przez personel medyczny. Im ciśnienie tętnicze niższe, tym ryzyko udaru mniejsze. W krajach, w których udało się wprowadzić ogólnonarodową profilaktykę, znacząco obniżono częstość występowania udaru mózgu. Kolejnym czynnikiem jest palenie tytoniu, które uszkadza naczynia tętnicze i prowadzi do miażdżycy, co może być przyczyną niedokrwień i krwotoków. Ryzyko udaru niedokrwiennego mózgu zwiększają pewne choroby serca. Przy migotaniu przedsionków może dochodzić do tworzenia się skrzeplin w sercu, które wędrując do mózgu, zamykają tętnice mózgowe. Istnieją leki zmniejszające ryzyko udaru sercowopochodnego i każdy lekarz, który leczy tę chorobę powinien rozważyć wskazania do takiej profilaktyki, są pewne kryteria wskazujące na zastosowanie tego typu leczenia. Alkohol również jest czynnikiem krwotocznego udaru mózgu. Kolejną przyczyną może być cukrzyca, która powinna być odpowiednio kontrolowana. Mówi się o podwyższonym cholesterolu, choć nie jest on silnym czynnikiem pierwotnym udaru, czyli u osób, u których udar nie wystąpił. U chorych, którzy udar już przeszli, zwłaszcza na tle miażdżycowym, cholestrol musi być obniżony do zalecanych wartości. Ponadto występują oczywiście czynniki genetyczne, choroby genetyczne związane z udarem, wiek, płeć, ale są to czynniki ryzyka niemodyfikowalne. Wszystkie aspekty modyfikowalne według jednego z badań odpowiadają za 90 procent ryzyka udaru mózgu. Gdyby je wyeliminować, czy rzeczywiście mielibyśmy aż o tyle procent mniej przypadków? Wątpię, ale niemniej na pewno różnica byłaby wyraźnie zauważalna. Wiele zależy od nas jako pacjentów i od nas, jako lekarzy, natomiast po obydwu stronach występują różne przeszkody. W przypadku pacjenta z nadciśnieniem to wytrwałość, bo leczenie wiąże się ze zmianą stylu życia. To nie tylko tabletki, ale też chociażby zmniejszenie ilości soli w pokarmach, a dla wielu to już trudność. Po stronie opieki medycznej to ograniczone zasoby ludzkie, jakimi dysponujemy. W Lubuskiem jest mało lekarzy, a neurologów w ogóle bardzo mało, w związku z tym brakuje czasu, który moglibyśmy poświęcić pacjentowi. Wiele osób chciałoby usłyszeć więcej, wymagałoby dokładniejszego tłumaczenia, bo im człowiek więcej rozumie, tym bardziej jest w stanie kontrolować swoje zachowanie prozdowotne. Ponadto należy wspomnieć o paleniu papierosów, z tym nie ma żadnej dyskusji, chyba wszyscy wiemy, że to jest złe, ale niekiedy dajemy się wciągnąć w nałóg. Udar to bardzo poważna choroba, w dużej części przypadków - niestety - śmiertelna. Niekiedy silne uszkodzenie mózgu, dodatkowe komplikacje, bardzo ciężka choroba sprawiają, że pacjenci są nie do uratowania.

To o czym mówiłem przed chwilą, to tak zwana profilaktyka pierwotna udaru mózgu, czyli taka którą stosujemy zanim wystąpi udar mózgu, profilaktyka wtórna, którą stosujemy po wystąpieniu udaru mózgu, jest podobna, jednak obejmuje pewne inne działania, o których nie będziemy tu mówić z racji ograniczonego miejsca.

Musimy pamiętać, że województwie lubuskim jest bardzo dużo udarów. Zapadalność na nie jest najwyższa w kraju. To bardzo zastanawiające, dlaczego tak jest, nie mam na to odpowiedzi, bo też nikt takich badań porównujących statystykę geograficznie nie przeprowadzał. Gdy przyjechałem z Poznania zaskoczyła mnie bardzo duża liczba pacjentów z miażdżycą, a przecież Świebodzin to niewielkie miasto. Moje obserwacje potwierdzają także koledzy z pracy. Po prostu są takie tereny, również w skali świata, że tam ludzie częściej i ciężej chorują.

Wiele Pan mówił o przyczynach. Podsumowując, co można zrobić, jak zapobiegać?
W pierwszym rzędzie kontrola ciśnienia tętniczego. Inną sprawą jest kupno dobrego ciśnieniomierza i nie tylko patrzenie, jak wskaźnik wchodzi na żółte bądź czerwone pole, ale rzeczywista reakcja. Aktywność fizyczna, która zmniejsza ryzyko nadciśnienia tętniczego. Zagrożeniem jest cukrzyca, i tu znowu zwrócę uwagę, że ważne są profilaktyczne badania okresowe, gdy bada się poziom cukru z krwi żylnej. Ponadto zdrowa dieta z ograniczeniem tłuszczy zwierzęcych, czerwonego mięsa, bogata w warzywa i owoce, korzystna jest dieta śródziemnomorska. Gdy palimy, należy zaprzestać, a najlepiej nigdy nie palić. Są dowody na to, że również palenie bierne niekorzystnie wpływa na ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Należy kontrolować stan serca, niebezpieczna jest arytmia, w tym szczególnie migotanie przedsionków. Może nam pomóc nowoczesna technologia, przykładowo arytmię mogą pokazać smartwatche. Oczywiście nie jest to diagnoza, ale sygnał do kontroli u lekarza.

Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Toksyczne warzywa, gdzie jest ich najwięcej?

Wideo

Materiał oryginalny: Udar mózgu w Lubuskiem to wielki problem. Rozmawiamy z neurologiem Janem Mejnartowiczem - Świebodzin Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie