W Lubuskiem mamy trasę - widmo. A kiedyś była to najważniejsza droga w całym regionie. Jeździcie tędy czasami?

OPRAC.: red.
Stara trójka kiedyś i obecnie. Ruch zmalał tu nawet o 90 proc.
Stara trójka kiedyś i obecnie. Ruch zmalał tu nawet o 90 proc. google street viev/Tomasz Rusek/Grzegorz Walkowski
Pusta, dziurawa, zimą czasami nieodśnieżona. Aż trudno dziś uwierzyć, że kiedyś była to najważniejsza trasa w Lubuskiem. Dziś stara trójka to bardziej trasa - widmo.

Dzięki starym zdjęciom z google street view możemy przenieść się w przeszłość, do czasów, gdy nie było jeszcze odcinka S3 pomiędzy Gorzowem i Międzyrzeczem. Straszne to były lata: ruch w Deszcznie, Brzozowcu, Trzebiszewie, Skwierzynie aż do Międzyrzecza był wielki i uciążliwy.

Natychmiast robiły się zatory

Wąska „stara” trójka często się korkowała - bo wystarczył wypadek, kolizja albo zepsute auto, by natychmiast pojawiały się gigantyczne zatory. Trasa była usiana „czarnymi punktami”, dzieci bały się przechodzić przez jezdnię, a mieszkańcom zdarzało się protestować przeciwko takiemu stanowi rzeczy i domagać budowy innej drogi, omijającej miasteczka i wsie.

Spełniony sen za 760 mln złotych

Sen spełnił się w 2014 r., gdy otwarty został 37-kilometrowy odcinek S3 pomiędzy Gorzowem a Międzyrzeczem. Ten fragment trasy kosztował ponad 760 mln zł. Wtedy też stara trójka opustoszała. Dziś ruch jest tu mniejszy nawet o 80-90 proc. (tak szacowali mieszkańcy, z którymi jakiś czas temu rozmawialiśmy). Przejazd starą drogą wybierają najczęściej ci, którzy mieszkają w lezących przy niej miejscowościach. Oraz kierowcy, którym… się nie spieszy.

W galerii znajdziecie zdjęcia sprzed ośmiu i siedmiu lat, a także fotografie współczesne, z lat, gdy już większość kierowców wybierała (i wybiera) S3.

Na nowej S3 też tak bywa

Wideo

Dodaj ogłoszenie