reklama

Wirus Eva zagraża koniom. Efekt? Odwołane zawody. Choć w Lubuskiem nie ma ogniska choroby [GALERIA]

Tomasz Rusek
Tomasz Rusek
Zaktualizowano 
Martyna Michalska z Gorzowa ma dwa konie. Środki ostrożności związane z wirusem Eva komentuje krótko: - Bezpieczeństwo koni jest najważniejsze. Pamela Korczak-Horodyska/arch. prywatne
W Świniarach koło Skwierzyny odwołano zawody jeździeckie. Powód? Wirus Eva, który dla zwierząt może być śmiertelnie niebezpieczny. A przecież koni w Lubuskiem mamy tysiące. Zapewniamy jednak: ludziom nie szkodzi.

Zawody w skokach przez przeszkody to już w Świniarach tradycja. Miały być i w tym roku. Zapowiadano je na 27 lipca od wielu dni, Gazeta Lubuska objęła imprezę patronatem. Jednak w poniedziałek organizatorzy ogłosili, że ze względów bezpieczeństwa odwołują widowiskowe zawody.

„(...) Nie odbędą się z powodu wysokiego ryzyka rozprzestrzeniania się u koni wirusa EVA, czyli wirusowego zapalenia tętnic. Decyzję o odwołaniu zawodów podjęliśmy (...) po konsultacji z Powiatowym Inspektorem Weterynarii oraz Związkiem Hodowców Koni Ziemi Lubuskiej, kierując się troską o zdrowie i bezpieczeństwo koni, jeźdźców i hodowców (...)” - czytamy w komunikacie.

[gal]37221315;37221385;37221391;37221403;37221415;37221429;37221435;37221441;37221449;37221457;37221463;37221471;37221477[/gal]

Nawet wizyta w stajni może być ryzykowna

Gorzowianka Martyna Michalska, zawodniczka klubu JKS Rafi Gorzów w skokach przez przeszkody, doskonale rozumie decyzję organizatorów. Sama ma dwa konie (jaśniejszy to Matrix, a ciemniejszy Quintera; do zobaczenia są w naszej galerii). - Zarówno ja jak i właściciele innych koni bardzo cenimy sobie zdrowie naszych podopiecznych, ponieważ polegają one wyłącznie na nas i staramy się je chronić najlepiej jak potrafimy - tłumaczy.

Dodaje też, że w sytuacjach takich jak ta, kiedy rozprzestrzenia się groźny wirus, kategorycznie zabrania się wyjazdów na jakiekolwiek zawody do momentu aż sytuacja się nie wyklaruje. [wytloczenie]- Zarówno wyjazdy na zawody jak i choćby odwiedziny w innych stajniach są bardzo ryzykowne, ponieważ nie zawsze wiadomo, który koń jest nosicielem - tłumaczy.[/wytloczenie] Dodaje jeszcze, że na razie ciężko jest w stu procentach określić ile cała sytuacja może potrwać, ale najczęściej jest to czas około miesiąca, nawet do dwóch.

Zdrowie zwierząt jest teraz najważniejsze

Podobne decyzje, jak organizatorzy imprezy w Świniarach, podjęli organizatorzy m.in. wyścigów konnych na sopockim hipodromie, zawodów jeździeckich w Szamocinie, czy Mistrzostw Polski w Ujeżdżeniu w Radzionkowie oraz wielu innych zawodów i imprez. A to dlatego, że wirus Eva jest dla zwierząt śmiertelnie niebezpieczny. Jak działa? Te wirusowe zapalenie tętnic dorosłym koniom wielkiej krzywdy nie robi - wywołuje objawy podobne do przeziębienia. Problem polega na tym, że wirus powoduje poronienia u źrebnych klaczy, a późno wykryty potrafi być przyczyną śmierci całego przychówku w danym roku. D[wytloczenie]latego gdy Evę uda się wykryć, hodowcy sami na siebie nakładają restrykcyjne zasady, by nie roznosić wirusa po hodowlach.[/wytloczenie]

Lek. wet. Tomasz Stężycki - przewodniczący Komisji Weterynaryjnej Polskiego Związku Jeździeckiego - w specjalnym komunikacie zapewnia, że choroba jest groźna wyłącznie dla koni. Dla ludzi nie stanowi zagrożenia. Jednak ekspert zaznacza, że zachowanie ludzi ma znaczenie w kwestii rozprzestrzeniania się wirusa. „Człowiek może przenosić patogeny na butach, odzieży i rękach. Powinno się myć i dezynfekować ręce, buty a odzież używać tylko do pracy w danej stajni (...). Od osób, które z racji swojego zawodu bywają w ciągu dnia w różnych stajniach, powinno egzekwować się, aby przed wejściem do stajni stosowały odzież jednorazowego użytku” - czytamy w specjalnym komunikacie, który zna już każdy hodowca i właściciel koni w Lubuskiem.

ZOBACZ TAKŻE:
Woltyżerka i skoki przez przeszkody. Fińskie nastolatki i ich zabawkowe koniki wzięły udział w nietypowych mistrzostwach

W zasadzie to takie zbiorowe dmuchanie na zimne

W Związku Hodowców Koni Ziemi Lubuskiej panuje spokój. Dyrektor biura Jacek Bondaruk tłumaczy, że w naszym regionie nie zanotowano ani jednego przypadku Evy, więc to wszystko to takie trochę zbiorowe dmuchanie na zimne. Ile może potrwać? - Trudno określić. Jednak już wiemy, że naszej wrześniowej imprezy nie odwołamy - dodaje. J. Bondaruk.

Wideo

Materiał oryginalny: Wirus Eva zagraża koniom. Efekt? Odwołane zawody. Choć w Lubuskiem nie ma ogniska choroby [GALERIA] - Plus Gazeta Lubuska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3