Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Estakada w Gorzowie zaraz obchodzi urodziny. Nasza seniorka ma 109 lat! Jak wyglądała kiedyś?

red.
Estakada na trwałe wpisała się w pejzaż Gorzowa. Była też dumą Landsberga, uwieczniono ją na wielu widokówkach
Estakada na trwałe wpisała się w pejzaż Gorzowa. Była też dumą Landsberga, uwieczniono ją na wielu widokówkach widokówki Wawrzyńca Zielińskiego, fot. Tomasz Rusek, dron: Grzegorz Walkowski
Dokładnie 15 października, tyle że 1914 r., niezwykła konstrukcja została oddana do użytku. Służy nam do dziś. Życzymy jej przynajmniej kolejnych 109 lat!

Estakady chyba nikomu nie trzeba specjalnie przedstawiać. Wspaniały, długi zabytek, najdłuższy w swojej kategorii w Polsce. Gdy po estakadzie jedzie po pociąg, każde dziecko odwraca głowę, by podziwiać ten moment (wiadomo, dorośli też). A pierwszy raz można się było zachwycić tym widokiem właśnie w październiku 1914 r.

Jak było wcześniej? Kiedy nie było estakady? Pociągi jeździły wówczas „po ziemi” – torowisko było na poziomie jezdni. Tory dziewięć razy przecinały landsberskie ulice. Było to kłopotliwe. Najlepiej widać to w liczbach. Rogatki zlokalizowane przy ul. Mostowej zamykane były aż 35 razy na dobę. Jakie to było męczące najlepiej świadczy fakt, że dziennie torowisko pokonywało ponad 1,1 tys. furmanek i niemal 17 tys. pieszych. I cały ten ruch musiał zamierać z powodu przejazdów pociągów na około – łącznie - 4 godziny dziennie.
Dlatego zapadła decyzja o budowie konstrukcji, która wyniosłaby ruch kolejowy ponad poziom jezdni. I dzięki tej decyzji mamy dziś w Gorzowie najdłuższy zabytek techniki w Polsce: dwukilometrową estakadę.

Aż cztery lata prac

Jej budowa zaczęła się w 1910 r. od dworca i pierwszych nasypów ziemnych. Prace trwały – co nawet i dziś byłoby wyzwaniem - jednocześnie z odbywającym się ruchem kolejowym! Na wiosnę 1914 r. estakada wyglądała na gotową, jednak nie wszystko było jeszcze skończone. Dopiero w październiku 1914 r. konstrukcja była gotowa na przejęcie ruchu kolejowego. Warto dodać, że w ostateczny piękny i nowoczesny wygląd gorzowskiego zabytku wkład mieli także... zielonogórzanie.

Regionalista i historyk Robert Piotrowski w swoim opracowaniu o estakadzie zaznaczył, że „na przejazdach ważnych ulic i nad (nieczynnym obecnie) korytem Kłodawki zastosowano bardzo estetyczne nitowane stalowe konstrukcje mostowe zielonogórskiej firmy Beuchelt & Co.”. A cały obiekt był - jak pisze R. Piotrowski - majstersztykiem inżynierskim

„z technologią lanego betonu, elementami murowanymi, stalowymi (...). Elewacje murowanych łuków oblicowano betonem muszelkowym z domieszkami, filary odlano w ciekawych architektonicznie formach boniowanych pilastrów, które nie wymagały malowania, zamówiono także estetyczne balustrady”.

Trudno sobie wyobrazić

R. Piotrowski na łamach „GL” pisał o estakadzie:

- Aż trudno sobie wyobrazić, jak przy ówczesnych środkach technicznych, jak zwykle skromnych środkach inwestycyjnych, udało się przeprowadzić takie dość eksperymentalne operacje, a szczególnie sprawne „przełączenie" trasy głównej na nowy przeniesiony na estakadę szlak i spięcie wszystkich nitek w jeden węzeł. Także dworzec wymagał rozbudowy i dostosowania do innego układu torów, dając w efekcie imponujące założenie trzech dworców - dwóch pasażerskich i towarowego. Budynek główny, tzw. „dworzec wschodni", na głównym szlaku z zakomponowanym układem hali z kasami biletowymi, bagażowymi i zapleczem, tunelem łączącym budynek z peronami - trzema zadaszonymi torami na tarasie głównym, oraz najdalej położonym peronem IV, zwanym „dworcem warciańskim" tras północ - południe. Okazałe było założenie całego zakładu kolejowego, z koniecznym zapleczem technicznym, obsługi pasażerów, rozbudowanymi jeszcze przed estakadą torowiskami, sięgającymi niemal pod Wieprzyce

A jak dziś wygląda estakada? Po niedawnym remoncie odzyskała blask. Z niecierpliwością czekamy jednak, aż nisze pod nią znowu będą tętnić życiem, a górą (oby kiedyś po dwóch torach) będzie śmigać coraz więcej pociągów…

W materiale korzystaliśmy z tekstów: „Estakada była dumą tego miasta” Roberta Piotrowskiego, z „Encyklopedii Gorzowa” Jerzego Zysnarskiego oraz ze Studium wykonalności dla realizacji zadania „Modernizacja estakady kolejowej w Gorzowie Wielkopolskim”.__

POLECAMY TAKŻE:
Tak wyglądała kiedyś obecna ul. Sikorskiego. Coś pięknego!

To jeden z symboli Gorzowa: katedra. Zobacz kościół na starych widokówkach

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Radosław Fogiel

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto