Świąteczne oświetlenie w Gorzowie będzie, ale... dużo skromniejsze, niż w poprzednich latach

Magdalena Marszałek
Magdalena Marszałek
Kolejny przetarg na świąteczne oświetlenie miasta bez rozstrzygnięcia.
Kolejny przetarg na świąteczne oświetlenie miasta bez rozstrzygnięcia. Archiwum GL
Udostępnij:
Świąteczne oświetlenie miasta stanęło pod znakiem zapytania. Nie udało się bowiem wybrać firmy, która zajmie się dostarczeniem i montażem bożonarodzeniowych ozdób. W pierwszym podejściu zgłosił się jeden oferent, ale zaproponował zbyt wysoką kwotę. W kolejnym przetargu cena była jeszcze większa.

Za pierwszym razem się nie udało

Poszukiwania wykonawcy kompleksowej usługi świątecznego oświetlenia miasta magistrat rozpoczął już we wrześniu. Na ten cel przeznaczył ponad 300 tysięcy złotych. Zadaniem zainteresowana była tylko jedna firma, która zaproponowała, że wykona je za prawie 500 tysięcy złotych. Miasto zdecydowało, że brakujących pieniędzy nie dołoży i przetarg unieważniło.

Więcej o tym przeczytasz tutaj: Gorzów znów szuka firmy, która zajmie się świątecznym oświetleniem. Uda się za drugim razem?

Do dwóch razy sztuka? Niekoniecznie

Niedługo później ogłoszono kolejne postępowanie. Władze miasta liczyły na to, że tym razem oferty będą bardziej korzystne. I się przeliczyły, bo zgłosiła się ta sama firma, która teraz za zlecenie zażyczyła sobie jeszcze więcej. Chciała już blisko 650 tysięcy złotych, czyli o prawie 350 tysięcy złotych więcej, niż gotowe było wydać miasto.

Kolejnego przetargu już nie będzie

Już wiadomo, że kolejnego przetargu nie będzie. Czy to oznacza, że w tym roku w Gorzowie nie będzie też świątecznych świecidełek? Będą, ale na pewno nie takie, jak w poprzednich latach.

- Te wysokie ceny, które firmy oferują w przetargach zaskakują, ale nie chcemy się poddawać temu szaleństwu. Dlatego staramy się rozwiązać ten problem w inny sposób. Przetarg na pewno zostanie unieważniony i nie zamierzamy ogłaszać kolejnego, bo naprawdę nie ma sensu wydawać tak ogromnych pieniędzy. Zmniejszymy zakres tego zadania, co oznacza, że oświetlenie będzie, ale dużo skromniejsze - mówi Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.

Do tej pory miasto większość świątecznych ozdób wypożyczało - były to przede wszystkim duże, przestrzenne dekoracje takie jak sanie, bałwany mikołaje i renifery. Na własność miało natomiast sople świetlne, sznury światełek oraz mniejsze choinki. Czy zamiast inwestować pieniądze w wypożyczanie ozdób, nie mogłoby więc przeznaczyć ich na zakup własnych?

- Z zakupem świątecznego oświetlenia jest taki problem, że ono bardzo szybko się eksploatuje. Te trudne warunki zimowe powodują, że po prostu się niszczy. Kolejna sprawa - chcielibyśmy mieć co roku coś nowego. Oczywiście pewne elementy mamy w swoich zasobach i je wykorzystujemy, ale zależy nam również na tym, aby te dekoracje, które ozdabiają miasto, były z roku na rok inne - tłumaczy Jacek Wójcicki.

Jak miało być, a jak będzie?

Zgodnie z zapowiedziami - najbardziej udekorowany miał zostać Stary Rynek, gdzie oprócz tradycyjnych lampek, węży świetlnych czy LED-owych śnieżynek miał pojawić się także podświetlony napis, trójwymiarowe bombki, a także ozdobna kareta oraz żywa choinka. Świąteczne drzewko, a także ozdoby w kształcie odwróconego kapelusza, z którego wystają dekoracje w postaci słodyczy i podświetlany bałwan miały natomiast ozdabiać gorzowski Kwadrat. Już wiadomo, że w tym roku oświetlony zostanie przede wszystkim Stary Rynek.

Zobacz też:

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie