Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

To będzie hit Ligi Centralnej. Do Gorzowa przyjedzie lider z Wrocławia!

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Gorzowscy szczypiorniści (w żółtych koszulkach) dobrze bronią, lecz kompletnie zawodzą ostatnio w ataku. Czy to się zmieni w sobotnim starciu z liderem Ligi Centralnej?
Gorzowscy szczypiorniści (w żółtych koszulkach) dobrze bronią, lecz kompletnie zawodzą ostatnio w ataku. Czy to się zmieni w sobotnim starciu z liderem Ligi Centralnej? Bogusław Sacharczuk
W sobotnim (10 lutego) meczu 18. kolejki Ligi Centralnej piłki ręcznej mężczyzn Budimex Stal podejmie w Arenie Gorzów prowadzący w tabeli Śląsk Wrocław Handball. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17.00.

Pojedynek z 15-krotnymi mistrzami Polski, 6-krotnymi wicemistrzami i 7-krotnymi zdobywcami Pucharu Polski zawsze jest dla gorzowskich szczypiornistów oraz ich kibiców wielkim wydarzeniem. Emocje przed sobotnią potyczką wzmaga pozycja obydwu drużyn w tabeli. Wrocławianie zdecydowanie liderują z 45 punktami na koncie, zaś Budimex Stal zajmuje szóstą lokatą z dorobkiem 27 „oczkek”. Żółto-niebieskich dzieli zatem aż 18 punktów od „wojskowych”, ale z kolei tylko pięć od wiceliderów z Zamościa.

Przegrali cztery ostatnie mecze z rzędu

Rok 2024 stalowcy zaczęli od cennego zwycięstwa w Białej Podlaskiej, lecz potem przydarzyły się im cztery porażki z rzędu – trzy w lidze i jedna w Orlen Pucharze Polski. Czy podopieczni trenera Oskara Serpiny będą w stanie przełamać złą passę w starciu z liderem?

– W sobotę będziemy chcieli odczarować Arenę Gorzów (Budimex Stal przegrała w niej z Padwą Zamość i Zagłębiem Sosnowiec – dop. red.), a dodatkowo zrewanżować się wrocławianom za porażkę 19:20 w ich hali w pierwszej rundzie – oświadczył podczas czwartkowej (8 lutego) konferencji prasowej szkoleniowiec gorzowian. – Śląsk wydaje się pewnie zmierzać do Orlen Superligi. Zrobimy jednak wszystko, by przeszkodzić rywalom w tym marszu po awans. A przy okazji poprawić naszą pozycję w tabeli.

Jak poprawić atak?

Bolączką żółto-niebieskich jest w ostatnich spotkaniach bardzo słaba skuteczność rzutowa. – Widzimy to. Łatwo dochodzimy do sytuacji rzutowych, lecz ich nie finalizujemy. Intensywnie pracujemy nad wyeliminowaniem tego mankamentu – dodał Serpina.

O zrewanżowaniu się wrocławianom za wrześniową porażkę marzy też prawy rozgrywający Budimexu Stali Kamil Napierkowski. – Siedzi w nas tamta przegrana. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy wreszcie najlepszą piłkę ręczną, na jaką nas stać i pokonamy rywali – powiedział. – Nie ukrywam, że podczas dwóch pierwszych meczów w Arenie Gorzów czuliśmy się trochę tak, jak byśmy grali na wyjeździe. Przed każdym spotkaniem w tej nowej, pięknej hali mamy tylko jeden trening. Ale to nie może być dla nas usprawiedliwieniem. Czas na wygraną. Będzie ważna i dla nas, i dla naszych kibiców.

Czytaj również:
Na studniówce Chemika między uczniami czuć było chemię

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto