Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

W styczniu ruszy kampania „Wybieram Gorzów”. Chodzi o nazwę miasta

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Nazwa miasta Gorzów Wielkopolski została wprowadzona w 1946. Wcześniej polską nazwą był Gorzów.
Nazwa miasta Gorzów Wielkopolski została wprowadzona w 1946. Wcześniej polską nazwą był Gorzów. Jarosław Miłkowski
- Jeden rok nie robi różnicy – słychać w komitecie obywatelskim, który chce powrotu do nazwy miasta Gorzów. Właśnie zostało przedstawione hasło kampanii społecznej dotyczącej zmiany nazwy.

- Kampania promocyjna „Gorzów w sam raz” kosztowała 150 tys. zł, kampania „Gorzów Przystań” – 500 tys. zł. Teraz możemy zrobić mega kampanię promocyjną rękoma społeczników, bez pieniędzy – mówi Henryk Maciej Woźniak. To były prezydent Gorzowa i jedna z 66 osób znajdujących się w komitecie obywatelskim, który zainicjował proces mogący doprowadzić do powrotu nazwy miasta do jego historycznego brzmienia – Gorzów. Pod taką nazwą miasto funkcjonowało tuż po wojnie, taka nazwa była też na polskich mapach z okresu przedwojennego, gdy miasto było niemieckie i nazywało się Landsberg an der Warthe. Nazwa Gorzów Wielkopolski została nadana w 1946 r.

Na polskiej mapie z lat 30., gdy miasto było jeszcze niemieckie, widać nazwę Gorzów.
Na polskiej mapie z lat 30., gdy miasto było jeszcze niemieckie, widać nazwę Gorzów. Jarosław Miłkowski

Komitet obywatelski szykuje się już do kampanii społecznej, w trakcie której chce informować, dlaczego miasto powinno zrezygnować z dookreślnika „Wielkopolski” w nazwie. Właśnie zaprezentował on hasło i logo tej kampanii. To „Wybieram Gorzów”.

- Fizycznie kampania ruszy po Nowym Roku, po Trzech Królach. Będziemy chcieli dotrzeć ze spotkaniami do każdej szkoły średniej i zorganizować spotkania tematyczne. Będziemy robić spotkania w środowiskach – od młodzieży do seniorów, poprzez środowiska gospodarcze, prawnicze. Najważniejsze, żeby była to dyskusja na argumenty, bo argumentów jest cała masa. Chcemy, by był to temat scalający, a nie różnicujący – mówi Jerzy Korolewicz, kolejna z osób, która tworzy komitet obywatelski ws. nazwy miasta.

- Szanujemy opinię każdego mieszkańca Gorzowa bardzo mocno, Każdy głos jest ważny. Także ten, który podaje argumenty bardziej emocjonalne czy sentymentalne typu: „przyzwyczaiłem się”, „urodziłem się w Gorzowie Wielkopolskim i chcę umrzeć w Gorzowie Wielkopolskim”. Może nie są to argumenty merytoryczne, ale budują czyjąś postawę. Chcemy, żeby po całej kampanii informacyjnej i po dyskusjach uzyskać przewagę zwolenników powrotu do nazwy miasta Gorzów – dodaje Korolewicz.

Promocja za darmo

O tym, że Gorzów może mieć krótszą nazwę, coraz głośniej mówi się w całej Polsce.
- Kampania promocyjna „Gorzów w sam raz” kosztowała 150 tys. zł, Gorzów Przystań – 500 tys. zł. Teraz możemy zrobić mega kampanię promocyjną rękoma społeczników, bez pieniędzy – uważa Henryk Maciej Woźniak.

Komitet obywatelski chciał, by konsultacje w sprawie nazwy odbywały się od 16 listopada 2023 do 19 stycznia 2024. Prezydent miasta zdecydował jednak, że będą one od 6 maja do 2 sierpnia. Miasto chce się bowiem do nich bardzo dobrze przygotować. W ramach konsultacji urzędnicy chcą odbyć spotkania z mieszkańcami, a także przeprowadzić wśród nich ankietę. Wiosenno-letni termin konsultacji oznacza, że do skrócenia nazwy nie dojdzie 1 stycznia 2025, jak chciał komitet, ale może być to rok później.

Jeden z naszych Czytelników przyniósł nam do redakcji taką pamiątkę z tzw. kolędy. W styczniu 1946 funkcjonowała nazwa Gorzów, bo przymiotnik Wielkopolski
Jeden z naszych Czytelników przyniósł nam do redakcji taką pamiątkę z tzw. kolędy. W styczniu 1946 funkcjonowała nazwa Gorzów, bo przymiotnik Wielkopolski zaczął obowiązywać cztery miesiące później. Jarosław Miłkowski

Szklanka nie jest w połowie pusta

- Po tej decyzji korki od szampanów nie strzeliły w komitecie, ale też nie traktujemy tego jako istotny zawód czy rozczarowanie. Po tej decyzji widzimy szklankę pełną w 2/3. Pan prezydent skorzystał ze swoich kompetencji, bo to on miał podać daty konsultacji. Są one odleglejsze od tych, które proponowaliśmy, ale też trzeba jasno powiedzieć, że ta decyzja została podjęta w stosunkowo krótkim czasie, nie było to przeciąganie, które byłoby dla nas przykre – mówi Jerzy Korolewicz.

- Staramy się to przekuć na pozytyw. Dostaliśmy więcej czasu na kampanię promocyjną, edukacyjną, informacyjną. Ona będzie bardzo szeroka ze strony komitetu – dodaje Korolewicz.

Uważa też, że akcja pozwoli uczynić z Gorzowa bardziej obywatelskie miasto: - Tej obywatelskości w naszym mieście brakuje. To nie jest przypadek, że ten nasz wniosek jest może jedynym, który został poważnie potraktowany. To jest deficyt, który trzeba uzupełnić. Być może ten deficyt powoduje, że wielu z nas nie czuje się dobrze we własnym mieście.

- Jeden rok nie robi różnicy. Uważamy że to niezwykłe paliwo dla nakręcenia patriotyzmu gorzowskiego, do pokazania, że kochamy swoje własne miasto – mówi zaś Henryk Maciej Woźniak. Przy okazji odwołuje się do słów sprzed około ośmiu lat, gdy w Gorzowie toczyła się dyskusja o zmianie nazwy (wywołało ją to, że Stargard Szczeciński zrezygnował z przymiotnika w swojej nazwie): - W lutym 2016 prezydent Jacek Wójcicki był za potrzebą przywrócenia historycznej nazwy miasta. Te słowa padły publicznie. Wierzymy, że one były szczere – mówi były prezydent.

Czytaj również:
Gorzów bez Wielkopolski. Wniosek o konsultacje społeczne złożony w urzędzie

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gorzowwielkopolski.naszemiasto.pl Nasze Miasto