Za brak maseczki w galerii handlowej, markecie, czy MZK grozi mandat. Pamiętaj o tym!

Sandra Soczewa
Sandra Soczewa

Wideo

Udostępnij:
Czwarta fala koronawirusa przybiera na sile. W piątek 5 listopad padł - niestety - kolejny rekord. Odnotowano blisko 16 tys. zakażeń koronawirusem. Pamiętajmy jednak, że zakażonych osób jest wiele więcej. Nie wszyscy bowiem zgłaszają się na test wykrywający COVID-19, a niektórzy zakażeni przechodzą chorobę bezobjawowo. Dlatego też musimy zrobić wszystko, by zapobiec dalszej transmisji wirusa.

Dystans, dezynfekcja i maseczki. Hasło DDM towarzyszy nam od samego początku pandemii. Stosując te proste zasady, zmniejszamy ryzyko rozprzestrzeniania i zakażenia koronawirusem. Niestety, ale coraz częściej wielu z nas o tym zapomina. Ludzie nie zachowują należytego dystansu, przestali dezynfekować dłonie i zakładać maseczki, a przecież jest to naszym obowiązkiem.

W szpitalach umierają ludzie. Nie statyści

Eksperci mówią wprost: żarty się skończyły. Przez zbyt długi czas chcieliśmy udawać, że pandemii już nie ma. Każdy kolejny dzień pokazuje nam, w jak wielkim błędzie byliśmy. Zakażeń przybywa i przybywać będzie, jeśli w nas samych nie pojawi się poczucie społecznej odpowiedzialności, by temu zaprzestać.

- Jeżeli ktoś znowu uważa, że umierają statyści, albo że szczepienia nie działają – niech się czym prędzej ogarnie – powiedział PAP prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski.

Zdaniem dra Sutkowskiego najistotniejsze są trzy rzeczy: szczepienia, egzekwowanie zasad – dezynfekcji, dystansu, maseczek i wprowadzenie regulacji dotyczących tzw. paszportów covidowych. Według niego, jeśli te elementy nie będą silniej przestrzegane, to czekają nas nadmiarowe zgony i wiele osób nie dostanie się na operacje do szpitala. - Trzeba na nowo organizować system, żeby on był jak najmniej dokuczliwy dla ludzi, którzy są z innymi chorobami. Tu znów będziemy mieli dług zdrowotny i to są dramatyczne rzeczy – mówił lekarz.

Maseczkę musisz nosić i w galerii handlowej, i w komunikacji miejskiej

Na wstępie należy przypomnieć, że od 27 lutego nos i usta można zasłaniać tylko za pomocą maseczki. Jak informuje Ministerstwo Zdrowia "chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie spełniają swojej podstawowej funkcji, czyli nie chronią przed wirusem".

maseczki koronawirus, obowiązek noszenia maseczek
Pamiętaj o konieczności zasłania nosa i ust maseczką w zamkniętych przestrzeniach, np. w sklepach. archiwum Polska Press

Obowiązku noszenia maseczki nie ma na świeżym powietrzu pod warunkiem zachowania 1,5-metrowej odległości pomiędzy osobami. Oznacza to więc, że we wszystkich zamkniętych pomieszczeniach (m.in. galerie handlowe, supermarkety, sklepy, punkty usługowe, banki, przychodnie, szpitale, placówki pocztowe czy też środki komunikacji publicznej) musimy zakładać maseczki.

[wytloczenie]Sprawdź, jakie obostrzenia pandemiczne obowiązują obecnie w Polsce[/wytloczenie]

O ile z początkiem pandemii i wprowadzeniem tych obostrzeń widok osoby bez maseczki na zakupach był rzadkością, o tyle dziś, już nie. Coraz częściej widać na zakupach grupy osób, które chodzą po zamkniętej przestrzeni, nie zakładając maseczek.

W wielu galeriach handlowych oraz sklepach zakładania maseczek ochronnych pilnują ochroniarze oraz obsługa sklepów. Coraz częściej zdarza się, że sprzedawcy upominają klientów, by założyli maseczki, jednocześnie informując ich, że jeśli takowych nie posiadają, mogą przy kasie, czy na wejściu otrzymać je za darmo. Takie zachowania dostrzegamy szczególnie w tzw. sieciówkach. Klienci takie podejście sobie chwalą.

Noszenia maseczek pilnują też policjanci

Jak informuje rzecznik lubuskich policjantów, podinsp. Marcin Maludy, wraz z przybieraniem na sile czwartej fali zakażeń koronawirusem, Lubuszanie mogą spodziewać się częstszych kontroli policji, niż miało to miejsce np. w okresie wakacyjnym, gdy zakażeń było mniej.

Mundurowi odwołują się jednocześnie do poczucia społecznej odpowiedzialności Lubuszan: zasady transmisji wirusa i jego przebieg są nam znane, dlatego też maseczkę w zamkniętych przestrzeniach nosić musimy nie tylko ze względu na obowiązujące przepisy, ale ze względu na nas samych i naszych bliskich.

Co stanie się wtedy, gdy w takim miejscu pojawimy się bez maseczki i na swojej drodze napotkamy policjantów? Za brak maseczki grozi mandat do 500 zł. Zdarza się też, że sprawy kierowane są do sądu również na wniosek samych Lubuszan, którzy odmawiają założenia maseczek. - Należy jednak podkreślić, że wiele sytuacji kończy się upomnieniem ze strony lubuskich funkcjonariuszy - dodaje podinsp. Marcin Maludy.

Kto jest zwolniony z obowiązku zakładania maseczki?

Osoby, które mają stwierdzone konkretne schorzenia, są zwolnione z obowiązku zakrywania ust i nosa. Należą do nich:

  • całościowe zaburzenia rozwoju,
  • zaburzenia psychiczne,
  • niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim,
  • trudności w samodzielnym odkryciu lub zakryciu ust lub nosa,
  • zaawansowane schorzenia neurologiczne, układu oddechowego lub krążenia, przebiegające z niewydolnością oddechową lub krążenia.

Przeczytaj też:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie