Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Straż pożarna w Gorzowie

    " w mieście Gorzów Wielkopolski.
    • Groźny pożar wybuchł w środku nocy w Łupowie koło Gorzowa

      Strażacy wezwanie do pożaru odebrali w nocy z wtorku na środę. Około godziny 2 zostali postawieni na równe nogi ochotnicy z Bogdańca i strażacy z Gorzowa. Palił się samochód w podgorzowskiej wsi Łupowo. Nocny pożar udało się ugasić, jednak pojazd, który płonął, został doszczętnie zniszczony. Uszkodzony został również zaparkowany obok niego citroen. W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał. Na miejscu, poza strażakami, była również policja. To właśnie powołany przez policjantów biegły ustali przyczynę pożaru.

    • Czołowe zderzenie pod Gorzowem. Pięć osób poszkodowanych

      Pięć osób zostało poszkodowanych, w tym jedna ciężko ranna, w zderzeniu samochodu osobowego z busem niedaleko podgorzowskiej wsi Wysoka. Do wypadku doszło na zakręcie drogi, gdy warunki do jazdy były bardzo trudne. O wypadku poinformowali nas Czytelnicy. Na miejsce skierowano służby ratunkowe. - W wyniku zderzenia busa z samochodem osobowym poszkodowanych zostało pięć osób, w tym jedna ciężko ranna. Wszyscy zostali przejęci przez załogo zespołów ratownictwa medycznego - mówi Bartłomiej Mądry, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp. Na miejscu, poza strażakami i pogotowiem, jest też policja. Wiadomo, że samochody zderzyły się na ostrym łuku drogi. Z relacji świadków wynika, że osobówka jechała dość szybko, a jej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wyjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie jechał bus. Oficjalne przyczyny zderzenia ustalą jednak policjanci.

    • Trzy osoby podtruły się czadem, w tym 5-letnie dziecko

      Cichy, niewidoczny morderca znów zaatakował. Tym razem czad znajdował się w jednym z mieszkań w centrum Gorzowa. Strażacy dostali wezwanie około godziny 19. Tlenkiem węgla podtruły się trzy osoby.

    • Ogromny pożar na parkingu w Gorzowie. Spłonęło kilkanaście samochodów

      Bardzo duży pożar miał miejsce w nocy ze środy na czwartek przy ul. Gwiaździstej w Gorzowie Wlkp. Na parkingu pomocy drogowej pojawił się ogień. Płomienie objęły blisko 10 samochodów, kolejnych kilka zostało uszkodzonych od temperatury. Prawdopodobnie doszło do podpalenia. Strażacy zgłoszenie o pożarze odebrali około godziny 2.30 w nocy. Na parkingu pomocy drogowej i warsztatu samochodowego paliły się samochody. - W akcji gaśniczej wzięło udział siedem zastępów straży pożarnej, z ogniem walczyło blisko 30 strażaków - mówi Bartłomiej Mądry, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp. Akcja strażaków trwała niemal 2,5 godziny. W wyniku pożaru kompletnie zniszczonych lub uszkodzonych od temperatury zostały prawdopodobnie 18 samochodów. Ich liczba jest trudna do oszacowania, ponieważ część była już uszkodzona, gdy trafiła na parking. Strażacy przypuszczają, że doszło do podpalenia. To jednak ustali powołany przez policje biegły. Policjanci również byli na miejscu pożaru. Na szczęście skończyło się na stratach materialnych. - W pożarze nikt nie ucierpiał - mówi B. Mądry.

      Więcej na temat: pożar w Gorzowie
    • Przechodnie wyczuli woń gazu w centrum Gorzowa Wlkp.

      Silny zapach gazu czuć było w poniedziałek, 2 września, w centrum Gorzowa. Na miejsce przyjechali strażacy. Woń gazu dało się wyczuć w okolicy jednego z wykopów na ul. Sikorskiego przy skrzyżowaniu z ul. Młyńską. Od miesięcy trwa tu remont. Zapach gazu wyczuli przechodnie i to oni zaalarmowali strażaków. Cały teren został dokładnie sprawdzony, ale miejsca, z którego wydobywał się zapach gazu, nie udało się zlokalizować. Z czasem zapach gazu na ulicy ustał.

    • GORZÓW WLKP. Dwa samochody zderzyły się w Prądocinie. Jeden z nich dachował

      Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w podgorzowskim Prądocinie (to wieś w gminie Deszczno). W czwartek, 22 sierpnia, zderzyły się tu dwa samochody osobowe. Uderzenie było na tyle mocne, że jeden z pojazdów przewrócił się na dach.

      Więcej na temat: prądocin
    • Ogromny pożar opon w Wojcieszycach to robota podpalacza?

      Strażacy wciąż walczą z ogromnym pożarem opon, który wybuchł we wtorek, 9 lipca, w podgorzowskich Wojcieszycach. Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska. To trudna, żmudna i męcząca praca. Strażakom w gaszeniu ognia pomagało nadleśnictwo i samoloty gaśnicze. Pożar wybuchł we wtorek wieczorem. Na miejsce skierowano zastępy strażaków zawodowych i ochotników. Słup czarnego, gryzącego dumy był widoczny z terenu niemal całego Gorzowa oraz ze Starego Kurowa i Skwierzyny. Walka z żywiołem nie była łatwa. Strażacy musieli gasić płonące opony i pilnować, żeby ogień się nie rozprzestrzeniał. Zaledwie kilka metrów od pożaru była ściana lasu. - Na szczęście teren jest podmokły, a las liściasty, więc udało się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia - mówi Bartłomiej Mądry, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie. Rzecznik dodaje, że dużą pomoc zaoferowały też lasy państwowe, które uruchomiły dwa samoloty gaśnicze, które wykonały łącznie 17 zrzutów wody w rejonie pożaru. Strażacy przez długie godziny walczyli z ogniem. Musieli ręcznie przerzucać opony, aby dogaszać ogień i zapobiegać rozprzestrzenianiu się płomieni. Wykorzystywano też do tego spychacze i ciągniki. W akcji brały udział wszystkie jednostki ochotnicze z terenu gminy Kłodawa, dodatkowo OSP Janczewo, teraz do akcji mają wkroczyć ochotnicy z Lubna i Bogdańca. Jak mówią strażacy, opony nie zapalają się samoczynnie, a żeby już je podpalić, trzeba się przy tym mocno natrudzić. Dodatkowo tego samego dnia niemal w tym samym czasie w okolicy wybuchł pożar traw, śmieci i ambony myśliwskiej. Biegi ustalą przyczyny wszystkich tych pożarów, że już teraz nie jest wykluczone działanie podpalacza.

    • Ogromny pożar składowiska opon. Dym widoczny z oddali

      Duży pożar składowiska opon wybuchł we wtorek, 9 lipca, w podgorzowskich Wojcieszycach (to już teren gminy Kłodawa). Powiadomili nas o num Czytelnicy. Z ogniem już walczą strażacy, ale czarny, gryzący dym widoczny jest z wielu miejsc w Gorzowie. - Płonie składowisko opon w Wojcieszycach. Do akcji na ten moment wysłano sześć zastępów straży pożarnej - mówi "GL" dyżurny komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie. Od płonących opon zapalił się też prawdopodobnie las. Czytelnicy informują nas, że dym widoczny jest z wielu kilometrów. "Cały Manhattan zadymiony" - pisze pan Paweł.

      Więcej na temat: wojcieszyce
    • Dwuletnie dziecko zamknęło rodziców na balkonie

      Dwuletnie dziecko zamknęło swoich rodziców na balkonie. Sprawa była trudna, bo balkon znajduje się na trzecim piętrze. Rodzice próbowali sami wydostać się z balkonu, prosili o pomoc. - Dziecko płakało już w domu - mówi nam kobieta, która była świadkiem zdarzenia.

    • Samochód zapalił się podczas jazdy na ul. Złotego Smoka w Gorzowie. Był jak płonąca kula

      Pożar samochodu na ul. Złotego Smoka w Gorzowie wybuchł w nocy z soboty na niedzielę, 16 czerwca. Interweniowali strażacy.

    • Zalany urząd wojewódzki, magistrat, szkoły...

      To był istny pogodowy armagedon. Ulewa, która przeszła nad Gorzowem, w kilka minut spowodowała zalania i podtopienia. Ulice zamieniły się w rwące potoki, zalanych zostało dziesiątki budynków.

    • Szynobus uderzył w samochód na przejeździe kolejowym

      Dramatyczne sceny rozegrały się w sobotę, 4 maja, około południa na przejeździe kolejowym przy ul. Sulęcińskiej w Gorzowie Wlkp. Kierowca seata ibizy wjechał wprost pod pociąg relacji Zielone Góra - Gorzów. To informacja, którą przekazali nam Czytelnicy. Policja potwierdza, że na przejeździe doszło do kolizji. - Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca seata nie zastosował się do znaku stop i wjechał na przejazd, gdy akurat nadjeżdżał szynobus. Samochód został uderzony w prawy bok, na szczęście nikt nie ucierpiał - mówi st. sierż. Mateusz Sławek z wydziału prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Na miejsce przyjechali strażacy i policja. Kierowca seata zostanie ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. Służby pracują teraz nad tym, żeby jak najszybciej przywrócić ruch na linii kolejowej, na której doszło do kolizji.

    reklama